Co ciekawe to nie tylko Twitter tak ma.
Można napisać "wojny są złe, atakowanie innego państwa jest niewłaściwe", a tutejsi myśliciele wyciągną wnioski, że jest się zwolennikiem reżimów, a w ogóle to wspiera r0sje.
#iran #wojna

Co ciekawe to nie tylko Twitter tak ma.
Można napisać "wojny są złe, atakowanie innego państwa jest niewłaściwe", a tutejsi myśliciele wyciągną wnioski, że jest się zwolennikiem reżimów, a w ogóle to wspiera r0sje.
#iran #wojna

@Roark no według mnie atakowanie kogokolwiek jest złe. Tym bardziej jeśli wygląda to tak, że USA najpierw rozpierdolilo bliski wschód, potem izrael zaatakował Iran, potem Iran oddał, potem izrael mówi "możemy się bronić!" i zaatakował ze starszym bratem (tym, który sial tam rozpierdol od dekad).
Pewnie, możemy stosować moralność kalego.
@maximilianan moralne, czyli dobre, jest to, co służy życiu. Twój argument jest na poziomie "kłamstwo jest złe", rozumowanie na poziomie Kanta. jak kolega będzie u Ciebie i 5 karków zadzwoni do drzwi i zapyta, czy kolega jest u Ciebie, to oczywiście nie skłamiesz?
jeżeli np. jesteś Francją w latach 30. i widzisz swojego sąsiada, który masowo się zbroi i połyka kolejne państwa wokół siebie to jedynym moralnym czynem jest zaatakowanie go i powstrzymanie zanim zaatakuje i Ciebie.
to samo w przypadku, gdy widzisz kraj, który prowadzi masowe ludobójstwo swojej ludności. lepiej udawać, że nie ma się empatii i mieć gdzieś tych ludzi, bo to inne państwo i "atakowanie jest złe"? będziemy bronić ludzi tylko kryterium państwowym, a ci z innych państw to już podludzie i niech giną, my nic nie widzimy?
nie rozpatruję dwóch powyższych argumentów w kontekście obecnej wojny, bo to jest dość skomplikowana sytuacja. i Bibi, i pomarańczowa małpa mają w tym swoje wewnętrzne interesy, więc ich pobudki moralne nie są. natomiast samo pozbycie się zbrodniczego reżimu jest moralne, o ile będzie służyć życiu obywateli. czy tak będzie? czas pokaże, bo poprzednie interwencje doprowadziły właśnie do stanu obecnego...
@Roark wojna - służy życiu. To jest dosłownie ta sama narracja, która stosuje r0sja i mam niesamowitą bekę jak próbujecie to sobie relatywizować. Żeby podważyć mój argument musisz uciekać 100 lat wstecz kiedy nie było sojuszy wojskowych, przepływ informacji był jaki był, a media światowe nie istniały.
Ale dobra - jesteś Francją w latach 30, atakujesz 3 rzeszę, która cię rozpierdala (albo i nie), a w dodatku cały szereg innych krajów na pretekst "ej, Francja tak zrobiła to i ja mogę, w końcu tamci to Ci Źli".
Masowe ludobójstwo powiadasz? Mówisz o tym co izrael robi od kilku lat, a mimo to jest wspierany przez USA? Żeby zapobiec mordom na Irlandczykach trzeba było zabić dzieci w szkole podczas ostrzałów? To nie ma sensu - USA pokazało, że jak chce to konflikt może trwać 20 minut, zamiast tego będzie pelnoskalowa wojna, w której zginie więcej osób niż w Iranie do tej pory, plus będą atakowane inne kraje (już są).
Także pewnie, możemy to rozpatrywać pod kątem "ale może będzie dobrze", wszak historia pokazała, że interwencje USA na bliskim wschodzie są skuteczne, a izrael przecież nie dokonuje ludobójstwa i czystek etnicznych.
@maximilianan wojna to nic innego jak masowy konflikt. czym jednak różni się on od mniejszych konfliktów, np. gdy na ulicy chodzi od domu do domu masowy morderca, a Twoi sąsiedzi giną. będziesz siedzieć w domu i udawać, że nic się nie dzieje? przecież "wojna" jest zła.
no i bardzo dobrze, że reszta krajów miałaby pretekst. może w końcu ludzie przestaliby udawać empatycznych i odwracać wzrok od krzywdy innych gdy to ich nie dotyczy, a gdy ktoś ma złe zamiary to pretekst i tak się znajdzie
zbrodniczy rząd Izraela to już dawno powinien zostać zaorany, przecież tu nawet nie ma wątpliwości. to samo z rządem USA, szeryfują gdzie chcą w imię interesów oligarchów.
nie zmienia to faktu, że gdy dwóch morderców się bije, to sumarycznie może to wyjść reszcie na dobre. wiem, że są ofiary cywilne itd., ale przed wojną też były w Iranie, tak samo niewolnicy w Dubaju itd. nie szkoda mi ani jednych, ani drugich
@Roark no i kolejny raz porownujesz coś zupełnie innego - masowy morderca zabija, bronisz się przed nim. Ja mówię o sytuacji "jest koleś który nikogo nie zaatakował, zabijasz go na wszelki wypadek". Także dajemy przyzwolenie na wojny prewencyjne jak rozumiem i akceptujemy, że inne państwo uzna, że Polska potrzebuje takiej prewencji.
Świetna logika.
@maximilianan "dawanie przyzwolenia" to oszukiwanie się, że gdy ktoś będzie chciał wojny, to będzie czekać na przyzwolenie i nie będzie mieć gdzieś opinii reszty. rząd Iranu w tym kontekście nie jest "kolesiem, który nikogo nie zaatakował". jest typkiem na osiedlu, który katuje własną żonę i dzieci. to, że w tym przypadku zamordował go inny taki typ nie zmienia faktu, że jest moralnym jest go unieszkodliwić
@maximilianan wyroku w sprawach międzynarodowych się nie doczekasz, bo nie ma nikogo, kto mógłby go ogłosić.
tylko od początku roku w Iranie zginęło kilkadziesiąt tysięcy osób, a ile innych wycierpiało. to, że dwóch innych zbrodniarzy ich zaatakowało nie sprawia, że jest to niemoralne. niemoralne będą z dużą dozą pewności kolejne czyny pozostałych dwóch zbrodniarzy i są z całą pewnością ich motywacje
@maximilianan dla oceny działania pod względem moralnym nie ma znaczenia narracja. narracja nie czyni czegoś moralnym lub nie. prawda, rzeczywiste działania mogą być moralne lub nie.
nas Niemcy zaatakowali pod pretekstem ataku na posterunek graniczny. w takim razie wedle "narracyjnego" rozumowania mieli pełne prawo się bronić, bo przecież ich narracja to obrona granic przed polskim atakiem.
jako ludzie rozumni widzimy, że sowietom nie zależy na obronie ludności rosyjskiej w Ukrainie, to jest fakt. faktem jest działanie w celu odzyskania utraconej strefy wpływów, a to i bezpodstawne mordowanie ludności cywilnej jest niemoralne.
sowieci i inni zbrodniarze właśnie używają narracji "obrony ludności" lub "wojny prewencyjnej", bo właśnie to są moralne i uzasadnione przyczyny wypowiedzenia wojny, jeśli taki jest fakt, a nie tylko "narracja". gdyby powiedzieli prawdę, czyli "chcemy podbić Ukrainę w celu odtworzenia imperium" to pożyteczni idioci w innych krajach nie mieliby paliwa, a inne kraje miałyby na papierze pretekst do wypowiedzenia właśnie wojny w ramach obrony ludności. co w sumie faktycznie się dzieje, bez wypowiedzenia i wysyłania wojsk, ale za to z sankcjami, szkoleniami i wysyłaniem uzbrojenia. de facto Europa wypowiedziała sowietom wojnę w ramach obrony ludności ukraińskiej, a że oficjalnie nie dołączyliśmy, to jest właśnie "narracja"
@maximilianan zgadzam się, że usa i Izrael stosują taką narrację. ich motywacje są inne, ale na razie wyeliminowali zbrodniarza. wiadomo, że na tym nie poprzestaną i faktycznie chodzi o zupełnie co innego, więc ich wojna jest niemoralna.
ja nie zgadzam się po prostu filozoficznie ze stwierdzeniem, że KAŻDA wojna ofensywna jest niemoralna, bo nie jest to zdanie prawdziwe
@maximilianan wpis ma kontekst. ostatnio w innym wpisie oceniłeś, że ludzie relatywizują wojny ze względu na to, kto je wypowie (rosja zła, usa dobre). komentujący stwierdzili, że to nie chodzi o to kto wypowie, a kto jest celem tej wojny.
faktycznie porównałeś atak na całą Ukrainę i jej zajęcie, gdzie nie było żadnego moralnego powodu do wojny, do ataku na zbrodniczy rząd Iranu. próba uproszczenia rozumowania ludzi do "rosja zła, usa dobre" na podstawie satysfakcji z ataku na reżim irański to dokładnie to, co wstawiłeś w tym poście na memie, w zasadzie opisałeś samego siebie
@Roark jeszcze raz - narracja usa, izraela i r0sji są identyczne - ludzi zabijajo, musimy pomuc ludzio. Zwracam uwagę, że propagandę r0sji wszyscy zgodnie potrafią odrzucić, ale już propaganda izraela i usa jest ok, bo (najwyraźniej) zgadza się z waszym widzeniem świata. Dzięki za udowodnienie mojego punktu.
@maximilianan propaganda nie jest ok, działania nie są ok. skutek na ten moment jest ok, bo kolejny zbrodniarz wywalił się na ten głupi ryj. jak Iran w odwecie załatwi rządzących w USA i Izraelu to też będę się bardzo cieszyć.
mylisz aprobatę skutków do aprobaty pozornych przyczyn, a tym bardziej wykonawców.
@maximilianan co relatywizuję, skoro swoimi komentarzami próbuję właśnie wyciągnąć niezależną od "narracji" czy wykonującego działania moralność?
nie mam jednego źródła wiedzy, czasem jest to Hejto, czasem jedne subreddity, czasem drugie. od czasu do czasu przejdę się po portalach głównego ścieku. o ile źródło nie jest w pełni godne zaufania to podwójnie sprawdzam, bo praktycznie z każdej strony jest dezinformacja, niezależnie od tematu. oceny moralne wyciągam sam na podstawie wyznawanej filozofii, gdzie np. w kwestii Izraela zupełnie nie zgadzam się z pozytywną oceną ze strony czołowej fundacji zajmującej się tą filozofią (za to druga czołowa popiera republikan xD)
@maximilianan nie robią dokładnie tego samego, jest mały szczegół, aczkolwiek nie zmienia on oceny 😉 Iran morduje "wrogów islamu", czytaj ich reżimu, wśród swoich. Izrael morduje "wrogów Izraela", wśród obcych, Palestyńczyków (choć Hamas też swoje za uszami ma, ale nie jest to powód dla Izraela do ludobójstwa poprzez katastrofę humanitarną)
To jest przecież elementarz plemiennej wojenki wokół totemów mniej lub bardziej wydumanych. Nie popierasz A, więc na pewno jesteś zwolennikiem B. Skoro nie popierasz C, to przyjmujesz D z całym dobrodziejstwem inwentarza. Niechęć do szarpania się w wyimaginowanej wojence o pietruszkę spycha do mało chlubnej roli przebrzydłego symetrysty, a wtedy nienawidzą cię A, B, C i jeszcze D.
@maximilianan
no ja wczoraj zostałem brauniarzem za napisane, że dla jednych inwazja na niepodległy kraj czasem jest straszna, a czasem zajebista.
Nie kolego. @aerthevist napisal, ze twoj wpis jest na poziomie zwolennikow Brauna. Nie widzisz w tym zadnej roznicy? Moze pora ja dostrzec.
Tak jak ktos moze ci powiedziec, ze zrobiles cos glupiego, nie znaczy to automatycznie, ze zarzuca ci bycie glupkiem.
@maximilianan teraz bedziesz sie skupiac na drugorzednym temacie, ignorujac kompletnie fakt, ze wytknalem ci, ze ten uzytkownik nigdzie ci nie napisal, ze jestes brauniarzem, ani cie chyba nawet nie obrazil. Powiedzial, jaki jest wydzwiek twojego wpisu (to, czy slusznie, czy nie, nie ma teraz znaczenia). Szukasz poklepywacza po pleckach? Nie przejmujesz sie komentarzami za bardzo?
@maximilianan nie. Napisaes emotkami ze wojny Rosji sa zle a wojny USA i oburzenie na wpis Prezydenta RP. Kilka osob zwrocilo Ci uwage ze takie porwnanie jest nie na miejscu i pokrywa sie z narracja partii Brauna. Dopiero w ktoryms z kolei komentarzu wyjasniles swoj punkt widzenia ale nie wyedytowales wpisu tak zeby to bylo zrozumiale.
@maximilianan problemem twojego wpisu bylo to ze byl sformulowany tak ze byl niezrozumialy i pokrywal sie z narracja prorosyjska. Odbiorca nie bedzie zgadywal cos masz na mysli w przypadku gdy komunikat jest niejasny. Twoja wina ze nie przedstawiles swojego punktu widzenia w sposob klarowny. Gdybys to zrobil na poczatku to niczego nie musialbys wyjaniac.
Relatywizwanie nie tylko wojny ale i dowolnego zagadninia to cecha politykow bez wzgledu na reprezentowane poglady.
@aerthevist nie, problemem mojego wpisu było to, że go nie zrozumiałeś i zamiast próbować to porównałeś to do braunowskiej propagandy. Następnym razem warto dopytać zanim będzie stawiało się takie porównania.
Moja teza nie dotyczy nawet polityków, tylko ludzi w ogóle i wasze komentarze pięknie temu dowodzą. Ta wojna jest dobra, bo tamci są gorsi (według nas). Dlatego w Iranie teraz są szturmy na ambasadę USA.
@maximilianan teraz obracasz kota ogonem. Nastepnym razem przed opublikowaniem swoich przemyslem warto jest przeczytac i zastanowic sie czy sa zrozumiale dla potencjlnych odbiorcow i czy przypadkiem nie pokrywaa sie z jakas narracja propagandowa.
Punkt widzenia zawsze zalezy od miejsca siedzenia dlatego wazne by odpowiednio klarownie przedstawic swoja opinie zeby pozniej nie byc uznnym za prawaka/lewaka/naziola/komucha/[miejsce na dowolna opcje].
@maximilianan to ty szukasz walidacji u osoby, ktora najpewniej nie ma najmniejszego pojecia, jak wygladala wymiana zdan. ja zapomnialem o tamtej sytuacji, zapewne inni tez. niewazne, jak bardzo boli cie dupa, ze nieprzychylny ci komentarz dostal sporo piorunow, nikt cie nie nazwal brauniarzem. twoj wpis zostal porownany do wpisow sympatykow brauna. wbij sobie do lba, ze to nie jest to samo, zamiast rozpowiadac ploteczki na hejto. a twoje proby manipulacji przez zmiany tematu czy whataboutism, ktory zarzucasz innym sa po prostu zabawne. moze dotknij trawy?
@solly-1 po pierwsze ja do tej pory byłem kulturalny, także wbij sobie do łba, żeby tak zostało. Nie, nie boli mnie dupa o tamten wpis, a o to, że osoby które go nie zrozumiały (do czego sami się przyznaliście) dalej pierdolą, że to moja wina. Nawet nie rozumiesz pojęcia whataboutismu, bo kolejny raz przytaczaj je bez żadnego sensu. Śmieszne. Ja: wojny są złe, ale jednym jedna pasuje bo to nasi. Ty: AHA TO TO SAMO CO MÓWI BRAUN DZIĘKUJĘ DOBRANOC. Ja mówię o sytuacji X, a ty wypierdalasz z tekstem "AHA WIĘC UWAŻASZ JAK Y" - no nie typie, to tak nie działa.
@maximilianan
Ty: AHA TO TO SAMO CO MÓWI BRAUN DZIĘKUJĘ DOBRANOC.
Ty cos cpasz? Nigdzie ci nie napisalem, ze to, co mowisz jest tym, co mowi Braun. Tlumacze ci to, co zrobil inny uzytkownik, a ty sobie budujesz swoja oblezona twierdze i traktujesz to jako urojony atak XD
I NAJLEPSZE: TY TAK ROBISZ POD WPISEM, W KTORYM WYSMIEWASZ TO, JAK LUDZIE SAMI ULOMNIE WYCIAGAJA WNIOSKI I ZARZUCAJA SWOJE DOMYSLY XDDDD
Naprawde odpocznij sobie troche
@maximilianan zacytuj, albo odlacz sobie internet. Daj jeden cytat, gdzie zarzucam ci, ze powielasz retoryke Brauna. Czekam. Mozesz tez dac cytat, w ktorym @aerthevist nazywa cie brauniarzem. Spoiler: obu nie znajdziesz. Budujesz sobie swoja oblezona twierdze i szukasz walidacji u osob, ktore nie maja pojecia o sytuacji, zeby poczuc sie lepiej. Bo jakby zobaczyli, jak przeinaczasz prawde i jak wszystko ulomnie rozumiesz, to jeszcze twoj internetowy (tymczasowy) rowiesnik nie poklepalby cie po pleckach. A tu wszystko cacy XD
@solly-1 nie do końca wiem do czego zmierzasz, ale na bank nie do próby zrozumienia mojego wpisu. Tak jak mówiłem - zostawię cie z twoimi urojeniami, możesz dopowiadać sobie co zechcesz, ja ciebie nie mam zamiaru przekonywać. Ot, śmieszy mnie, że nie potrafisz przyznać się, że zamiast zrozumieć to co było napisane oburzasz się na coś co podpowiedziała ci wyobraźnia.
Zaloguj się aby komentować