@tom-hetman W tym zjawisku chyba najgorsze jest też to, że tacy ludzie trzymają się później opinii tych, którzy w ich oczach mają jakiś tam autorytet (wykreowany zazwyczaj na podstawie przypadkowych cech charakteru/wyglądu) i wszelkie próby logicznych dyskusji, a nawet przedstawienia banalnych dowodów swojej racji spełzają na niczym.
Zwykle jeszcze, gdy próbujesz ich przekonać, stajesz się ich wrogiem.
Co ciekawe, w sytuacji, w której ktoś jeszcze nie ma wyrobionego zdania na jakichś temat, często wystarczy przedstawić jakiś argument za, niekoniecznie logiczny czy prawdziwy, żeby ich przekonać. Ale to już osobne zjawisko.