#ciekawostki #czolgi #suseuspamuje


Maszyna Boiraulta


Prace nad pierwszymi czołgami prowadzone były równolegle we Francji i Wielkiej Brytanii praktycznie od pierwszych dni Wielkiej Wojny. Krótko po rozpoczęciu działań wojennych, gdy kolejne pola bitew zaczęły zapełniać się okopami francuski inżynier Louis Boirault stworzył koncepcję pojazdu, który miał służyć do niszczenia drutu kolczastego i torowania drogi przez ziemię niczyją. Jego pomysł zyskał zainteresowanie władz, które 3 stycznia 1915 roku zleciły rozpoczęcie prac nad pojazdem.


Już pierwsze testy wykazały, że chociaż Maszyna Boiraulta potrafi rozjechać drut kolczasty, na tym jej zalety się kończą. Zbyt wolna, praktycznie nie mogąca skręcać, zwłaszcza w warunkach bojowych, pozbawiona jakiejkolwiek ochrony załogi konstrukcja była pozbawiona walorów bojowych. Projekt oficjalnie zamknięto 10 czerwca 1915 roku, ale Louis Boirault nalegał, aby dać mu drugą szansę.

4 listopada 1915 roku przeprowadzono kolejną próbę, a 13 listopada jeszcze jedną. Obie zakończyły się w praktyce podobnym rezultatem co pierwsze testy więc i tym razem projekt zamknięto, a pojazd rozebrano.

98126951-632d-46a8-92c5-c0b6d8032286
92b68ddc-1173-4a73-86be-8e24650ef154

Komentarze (10)

@suseu projekt był dobry! To był proof of concept. Nikt nie znał takiego pojęcia jak "czołg". Tak na prawdę to co zbudował ten człowiek to pojedyńcza, prosta gąsienica z napędem. Tak na prawdę jest to prototyp napędu gąsienicowego. Do dzisiaj podobnie wyglądają konstrukcje gąsienicowe. Później po prostu ta koncepcja została rozwinięta do większej ilości sekcji(podejżewam że w tamtym czasie wykonanie czegoś takiego bez uzasadnienia było by bardzo drogie). Widać wyraźnie że w późniejszym czasie po prostu dopracowano te konwencję. Ja tutaj widzę bardzo dobre podejście inżynierskie - minimalizacja założeń do dostępnych środków i technologii. Dobra robota Panie Louis!

@DexterFromLab dobra, dobra. Jeśli chcieli z tym czymś wyjechać na front to mieli coś z głową. To co pojawiło się w 1917 miało z tym projektem wspólny tylko napęd - o ile się zmrużyło mocno oczy i wypiło wcześniej butelkę wina.

@AureliaNova jasne. Dzisiaj komputery robi się z krzemu bombardowanego promieniowaniem z dokładnością do 4 um. W 1945 zbudowali komputer ENIAC na lampach. Mogli na krzemie - z współczesnymi komputerami mają wspólną tyko logikę boola jak się zmróży oczy i wciągnie nosem działkę koksu. - sorry musiałem

@DexterFromLab Tylko, że w momencie wybuchu I WŚ napęd gąsienicowy był wykorzystywany w różnych ciągnikach przynajmniej od kilkunastu lat, więc pan wynalazca albo to przegapił, albo uważał swoją megagąsienicę za lepsze rozwiązanie

//edytowałem @DexterFromLab tyle że ENIAC został wymyślony do zastosowań, które już dobrze znano i był "tylko" ulepszeniem poprzednich rozwiązań. I świetnie sobie przez lata funkcjonował. Jakby ktoś go chciał używać do modelowania 3D to bym też powiedział, że się z ch_jem na łby pozamieniał :P

Ja rozumiem, że eksperymenty i teraz to łatwo nam się mądrzyć, bo wiemy co zadziałało a co nie, ale wyśmiewać takie próby to nic złego. W końcu to że czołg wyglada jak czołg też zawdzięczamy m.in. Francuzom, a pewnie ludzie którzy stworzyli tego potworka u góry, potem pracowali w kolejnych projektach. Więc nikt się nie upierał, że pomysł był bez sensu 🤷 a do wymyślenia, że trzeba całość opancerzyc nie trzeba było Einsteina.

Zaloguj się aby komentować