Ciekawi mnie kto rzeczywiście stał za tym atakiem na Prigożyna. Wszyscy twierdzą, że Putin, ale to mi się wydaje zbyt prymitywne nawet jak na niego. Normalnie to miałby miejsce jakiś wypadek czy coś, a tu bezpośrednio doszło do zestrzelenia samolotu kogoś kto miał renomę bohatera rosji i który wciąż zarządzał grupą lojalnych mu najemników. Wagnerowcy już zapowiadają drugi marsz na Moskwę. Niezależnie od tego czy się on dokona, to na pewno Wagnerowcy są wstanie dokonać pewnego zamieszania, a mówimy tu ciągle o sytuacji gdzie Rosja jest nadal wstanie wojny i przeżywa załamanie rubla. Dlatego wyjdę z inną tezą i powiem, że mógł za tym stać Szojgu i dokonać tego bez wiedzy samego Putina. Ewentualnie jeszcze ktoś inny. Czy coś to zmienia? Na pewno prowadzi nas do sytuacji gdzie Putin traci kontrolę nad własnym otoczeniem. Do tej pory Putin był tym który z pozycji neutralnej rozwiązywał spory pomiędzy poszczególnymi grupami elit i rozdzielał pomiędzy nich wpływy. Na tym polegała jego pozycja, dzięki której zakończył on okres chaosu jaki panował w latach 90. Teraz jednak możemy mieć powrót do tego co miało miejsce w przeszłości, gdzie to oligarchowie sami będą rozwiązywali swoje problemy z pominięciem przywódcy. W takiej sytuacji Girkin mógł mieć racje co do zbliżającej się wojny domowej i utraty przez Putina władzy. Jest to oczywiście tylko spekulacja, ale uważam taki scenariusz za prawdopodobny w bliższej lub dalszej przyszłości.
#wojna #rosja #ukraina #przemyslenia

