@jajkosadzone jak pracowalam w jubilerze to chlopak jakos 18 lat kupowal sobie krzyżyk. W dodatku srebrny wiec zadne wielkie pieniadze. Chlopak byl juz zdecydowany, a matka - ale moze inny bo to wiesz na cale zycie. Za chwile - nie no to twój wybor - a zaraz potem - no zastanow sie.
Gdybym akurat nie wracala z mamą autem to bym ni chu chu na zaden pociag do domu nie zdazyla.
@Bananada moja żona potrafi spędzić pół dnia łażąc po sklepach i Finalnie kupoc jedna rzecz, albo jeszcze gorzej - nic nie kupić i dalej narzekać, że nie ma się w co ubrac.
Natomiast ja albo zamawiam online albo idę do sklepu - kupuje kilka sztuk tego samego kroju w różnych kolorach i mam spokój. Z butami tak samo - potrafię kupić 3 pary tych samych butów jak są wygodne ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
@jajkosadzone Ja miałem taki szok, jak dostałem swoje pierwsze pieniądze z wypłaty. Pojechałem sam pociągiem do Wrocka do galerii. Zawsze robiło się zakupy z mamą albo z siostrą. Milion butów i ubrań do przebieralni albo jak ten debil, 5 różnych butów przymierzać na raz. Wchodzę do sklepu, upatrzyłem sobie buty i numer, od razu do kasy, elo może 5-10 minut szukania z zakupem. To samo z ubraniami. W croppie podobały mi się koszulki i pamiętam, że też tylko je wrzucałem do koszyka bez zastanowienia.
@jajkosadzone Kurła. Aż mi się przypomniało jak to mama przestała ze mną chodzić na zakupy. Generalnie zawsze to samo. A może to a może tamto. Ja wiem, że Ci się nie podoba ale przymierz. I tak w koło macieju.
Któregoś dnia, mały ja miał tak serdecznie dość tego pierdolenia, że zacząłem drzeć mordę w stylu, czy kupujemy mi czy Tobie, skoro mi się nie podoba to czemu mnie zmuszasz? Imba na cały sklep!
Co ciekawe, nie dostałem wpierdolu i przestała ze mną łazić na zakupy. Win
@GladysDelKarmen Jakby nie patrzeć sieciówkami generalnie rządzą trendy i mają dużo podobnych rzeczy. Może skoczyłaby do lumpeksu i tam znalazłaby coś nietypowego, pobudziła kreatywność i pasję do zakupów ciuchów skoro i tak przeznacza na to tyle czasu. Nie muszą być nawet te najtańsze, a przebrane vintage shopy z konkretnym asortymentem.
@metronilze moja żona jest wlasnie taka zadaniowa, ze jak kupujemy mo spodnie/buty to idzie i mi wybiera te i te beda spoko, przymierz - jak pasuja to bierzemy. Zakupy nam zajmuja maxymalnie godzine (jesli rozmiar zly i trzeba inne wybrac).
A sobie to juz w ogole kupuje w internecie i jak pasuje to ok jak nie to odsyla i tyle.
Z różowymi przed nią, zakupy to była istna mordęga
@GladysDelKarmen ja teraz tez wolę onlina, a jak ide do sklepu to taczej wiedzac co chcę. Wiadomo czasem weźmie sie cos co sie spodobalo spontanicznie, ale jestem w stanie zdecydowac szybko czu tego potrzebuje, a w przypadku ubran, czy nede w tym chodzic. Ale np moka starsza siostra musi caly sklep przejsc, przeszukac, żeby cos kupic, finalnie nic jej sie nie podoba i szuka w kolejnym czegos, bo jej smutno, ze w poprzednim nie kupila. Ogolnie nikt nie lubi z nią robic zakupow, ale ja sie często lituje, bo tez mnie o to prosi, a ja pomagam jej szybciej podjąć decyzję. Swoją drogą to mój chlopak tez jest duzo bardziej niezdecydowany niz ja, ale na pewno nie tak jak wiele kobiet. Ciekawe Dlaczego akurat głównie kobiety tak mają.
Zaloguj się aby komentować