Ciekawa akcja z wczoraj. Robię sobie fuchę w pewnej fabryce żebyscie na święta mieli czym umyć tyłki i ładnie pachnieć dla Jezuska. Kumpel czyli szefu dla którego robię to stary motórzysta, ślusarz, spawacz. Chudy wysoki brodaty, dziary, długie włosy, kolczyki etc. Stawiamy sobie te maszyny, nakurwiamy salta na paleciakach, ciachamy flexami, spawamy tigami, teren wygrodzony, ale zaraz obok kolejna linia, która normalnie pracuje, na linii wiadomo szeregowi operatorzy w większości wschodniego pochodzenia. No i siedzi taki typowy Wania, z gęby nieco potomek Czyngis Chana I gapi się na nas... Ładuje płyn do kąpieli w butelki i co chwilę zerka ukradkiem na ziomeczka, więc mówię do kumpla że chyba mu się spodobał, bo obczaja go co chwila. Na to kumpel dość głośno stwierdził, że wyjebongo, bo on nie w jego typie i woli blondynów.... Wania nieco się speszył i zajął swoją robotą a my swoją. Po jakimś czasie wbijamy na kantynę na szamę i kawę, no i siedzi nasz Wania i gapi się znów na Wicia czyli mojego ziomka szefa. W końcu nie wytrzymał i podbija do niego i pyta czy on jest tiepły bo ma kolczyk w uchu jak baba? Na co Wiciu odpowiada typowi, że nie jego interes ale jak coś to i tak nie jest w jego typie. Wania cały purpurowy i z ryjem startuje, że on tu nie będzie pidarastów tolerował i że za bramą to będzie miał Witek przejebane... Na co Wiciu odpowiedział, że OK mogą się nawet tutaj napierdalać, tylko zanim zaczną to on najpierw ściągnie spodnie i zaczął rozpinać rozporek.... Jeszcze nigdy nie widziałem tak szybko spierdalającego typa
BTW to Wiciu normalny chuop, żona dzieci te sprawy, ale jajcarz jakich mało i bardzo otwarty i tolerancyjny. No taki stary punkowiec... Ale tym tekstem to całą kantynę rozwalił gagatek.
#pracbaza
#heheszki
#gownowpis pis

