chyba zacznę mieć zaburzenia tożsamości płciowej, bo ja się nie odnajduję w grupach tatów na jakichś kinderbalach.
Z tatami są trzy tematy: nieruchomości (budowanie, kupno), inwestowanie, (złoto, ziemia, akcje), polityka (na bardzo powierzchownym poziomie). Ja się męczę w tych dyskusjach.
A z mamami? Z mamami to można pogadać o tym gdzie jadą na urlop i że akurat w action promocje są na fajne zabawki do wody, że jedna szkoła pływania organizuje półkolonie i już dla pięciolatków a zapisy za tydzień, że takiej a takiej fryzjerki dziecięcej to nie polecają, ale inna jest super, że gdzieś jakaś fajna miejscówka jest na wyjazd na weekend z rodziną i można tam porobić to i tamto.
Jakoś tak mi bliżej do tego. Jak gadam z tatami to mam często tak, że patrzę na zegarek kiedy już koniec, albo wolę iść do dzieciaków, a jak z mamami to mam telefon pełen notatek z info o fajnych wydarzeniach i poleceniach.
Co ciekawe, jak gadam z jakimś tatą sam na sam, to tego nie ma, ale jak się zbierze grupa 3-4, to absolutnie zawsze inwestycje, nieruchomości, polityka.
#rodzicielstwo