Komentarze (19)

@moll ale sudanno to nie mogli napisać co niby znaczy.


Gdzie mi tylko pokazuje, że to jest pocić się i to nawet nie tyle co po włosku co po korsykańsku ale to się wtedy mogło pomieszać Potockiemu.


@UmytaPacha tutaj to akurat wstyd Rusina, jakby po łacinie coś umiał robić to by się jakoś dogadał. Jak się nie umie językiem robić to trzeba ręką.


Zaś na migi modą włoską przez drzwi ciężko się porozumieć jednak.

@DiscoKhan w tej książce ogólnie jest sporo takich niekonsekwencji w przypisach, bo słowa (wydaje mi się) dość oczywiste są tłumaczone, a właśnie takie o, jak to sudanno, to już nie łaska

To ja przypomnę stary dowcip w temacie. A w zasadzie to w obu tematach, bo i świńskości i nieporozumień językowych.


Ląduję Arab w USA i podchodzi do kontroli paszportowej.

 – Name? – pyta go celnik.

– Ahmed Kazem.

– Date of birth?

– 27.09.1973

– Sex?

– Twice a week, at least.

– No, I mean man, woman.

– Men, women, sometimes camels.

Zaloguj się aby komentować