Chuop czuł to w kościach, że tak nastąpi niebawem… no i jestem na SORze. Ludzi wpizdu, długa noc na korytarzu dla jego, ale to nic, zawsze rozpatruję to w kategori jakiejś atrakcji…
#przegryw

Chuop czuł to w kościach, że tak nastąpi niebawem… no i jestem na SORze. Ludzi wpizdu, długa noc na korytarzu dla jego, ale to nic, zawsze rozpatruję to w kategori jakiejś atrakcji…
#przegryw

@wyborny zatoki, dokładnie zatoka szczękowa, zaraz prawa gałka oczna wybuchnie dla mnie, ból ostry jak migrena, prawe oko to mam zamknięte praktycznie, wnioskuję o mechaniczne odbarczenie zatok ssakiem i żeby żyłką mi nos przeczyścił bo to jest nie do usunięcia w warunkach domowych, prawe ucho mi szumi i trzeszczy, wydzielina nie ma ujścia, a mam katar ropny, z prawej spływa o nie ma jak wypłynąć, lewa w miarę ok, ale nie da się tego przepychać irygatorem samemu… a mam takie skrzepy i gęstą galaretkę, czasami skrzepy gili wielkości dziesięciogroszówki, normalnie potwory, a prędzej płuca wysmarkam nosem niż to wyjmę…
@wyborny dziękuję dla Ciebie, ciesz się że możesz tak psznie jeść ze smakiem… ja już ponad rok smaku i węchu nie mam i jedzenie dla mnie nie daje przyjemności, zresztą i tak gowno jem, ale bez tego da się żyć, inni mają poważniejsze choroby i kalectwa i żyją… byle zapchać kichę, a chciałbym tak se coś zjeść ze smakiem, ehh…
@Sezonowiec standardowa procedura, mam nadzieję, że lekarz na SOR będzie tak samo wyrozumiały jak ten w nocnej pomocy świątecznej, mam całą teczkę papierów i dokumentacji medycznej, którą znam prawie na pamięć xd
@fagata masz rację, takiego śmiecia jak ja nie powinni obsługiwać tylko kazać jechać do punktu selektywnej zbiórki odpadów, albo najbliższego hasioka, ale to prawda są inni bardziej potrzebujący, nie powiem, że nie…
@bartlomiej_rakowski to życzę chłopu aby szybko została udzielona pomoc dająca ukojenie w cierpieniu. Skoro szpital uniwersytecki to może jakaś młoda cycata rezydentka się trafi, która wypenetruje zapchane zatoki.
@evilonep dzięki, ale tyle to nie xD ja nie przyszedłem badać siurka, wzwód raczej okej… już idę na oddział

@ErwinoRommelo ja nigdy L4 nie brałem, jak chorować czy na operację czy wizytę u specjalisty to zawsze urlopik, raczej nie będzie bo chcę tylko przeczyścić zatoki żeby mnie łeb nie bolał, opuchlizna / wór spod oka zniknął i mógł oddychać normalnie przez nos, ale z tym oddychaniem przez nos to pobożne życzenie jest bo mam zjebane te zatoki… ekspresowo idzie już jestem 3 do triażu
@bartlomiej_rakowski nie traktuj tego jako osobisty przytyk, ale takie zachowanie to dla mnie mentalność chłopa pańszczyźnianego
@Magnifice spokojnie, jestem tego świadomy, żadna obelga to dla mnie, bo ja chuoporobotnik przecież, a nie niewiadomo kto…
@bartlomiej_rakowski dlaczego w takim razie uczciwie pracując, płacąc wszelkie daniny, nie skorzystasz z tego przywileju?
@Magnifice Płacenie 80% wynagrodzenia podczas chorobowego to przywilej? xDDDD Ja podziękuję za taki przywilej… jak kogoś stać to se bierze L4, a jak nie to nie bierze, proste.
@SuperSzturmowiec może nie, jestem tu 30 minut i zaraz wchodzę, chyba że pilny przypadek wjedzie… numerki zrobili, wołają, nawet sprawnie, w szoku jestem, byłem ponad rok temu tu i było gorzej, teraz organizacja wydaje się znacznie lepsza, ochroniarz pilnuje porządku o rozstawia ludzi po kątach - bardzo dobrze robią
Zara będzie tomograf, kwalifikuje się na kolejna operacje zatok, a miałem ostatnią 348 dni temu, niecały rok. Bo mi zakarzenie i infekcja zatok może przejść dalej np. na gałkę oczną i tak dalej.

teraz łącze kropki, w piątek sobie kupiłem szałwię i miętę oraz rumianek, żeby zrobić inhalację i płukankę nosa, po wlaniu szałwii do kichawy miałem pokrzywkę i swędzenie oraz deko duszności po naparze z mięty do wdychania też mnie wziął taki alergiczny nieżyt nosa i przezroczysta wydzielina, ogólnie miałem to kaznodziejstwo zastosować w celu złagodzenia infekcji zatok bo weekend był i kołchoz i lekarz odpadał, chciałem se zaradzić do poniedziałku a se dołożyłem do pieca xDDD


Pani lekarz oddziału mi kazała iść do zabiegowego żeby mi wenflon zdjęli, poszedłem, powiedziałem grzecznie i powiedział mi typ - pielęgniarz z tonem w ogóle jakim uniesionym jakbym mu przeszkadzał że se gra na telefonie… ja panu wenflonu nie zakładałem to panu nie zdejmę xDDD znów mam dymac na SOR żeby mi zdjęli, no ale przecież jestem już na oddziale, a nie na SORze więc LOL, to Pan se idzie na dół na SOR bo ja panu nie zakładałem, no to mówię, ze na SORze mają ważniejsze rzeczy niż zdejmowanie wenflonów, a tym powiedział że oni zakładali to oni zjednują, to powiedziałem a to se w domu ściągnę, a on na to - no to fajnie i zapraszam xDDDD ale mnie wkurwil typek, siedzi z jajkami na kanapie i od tego jest, ale w sumie lepiej bo od takiego chujka niechciałbym żadnej pomocy, więc mam se wenflon już w barłogu i aż korci żeby se tam strzykaweczką jakiegoś siuwaksu do żył nalać, nwm domestos jakiś moze i wtedy człowiek by se zdechł (tam mózg mi myśli). Udało się wyjść i zamknąć sprawę jeszcze przed północą, wszytko na debesta, dobra wizyta była, lepiej się czuję ale nos nadal zatkany jak jest bo lepiej nie będzie na tą chwilę, głowa nie boli, oko już otwarte nie ma ucisku, tylko ten pielęgniarz dziad, a reszta personelu legancko. Dużo usprawnili i wszystko ładnie pięknie w tym szpitalu hula nie to co 2 lata temu… z dojazdami od 18:30 do 23:30 ogarnięte lic, jutro telefon ma być i może uda się mnie wepchnąć na luty na stół pod nóż.

Zaloguj się aby komentować