#chujwieco #alkoholizm #ender

Postanowiłem numerować dni we wpisach. Jak ktoś później będzie czytał moje alkoholowe wysrywy zda sobie sprawę ile to może potrwać.

Dzień 1. 31.01.2026

Po czwartkowym spotkaniu w poradni uzależnień od Moniki dowiedziałem się o potencjalnych możliwościach prawnych. I jak już wcześniej pisałem - zdecydowałem się na leczenie w ośrodku zamkniętym na NFZ. Jak tylko wróciłem do domu wlałem w siebie 500ml Soplicy Gorzkiej 32%. Z racji uzależnienia mam wysoką tolerancję na alkohol więc jakoś strasznie mnie nie pozamiatało. Położyłem się spać. Sen przerywany. Nawet nie wiem jak często. Sobota rano przyjeżdża ojciec. (Mieszkam z matką). Nie dla tego że nie mam wyjścia, ale tak wyszło najbardziej ergonomicznie. Ojciec z nami nie mieszka. Mieszka kawałek dalej w sąsiedniej wiosce. Pogadaliśmy o najbliższych krokach, o których zadecydowałem. Umówiłem się z nim na niedzielny obiad u jego siostry. W poniedziałek ostatnia wizyta w firmie - rozwiązanie umowy za porozumieniem. Dzisiaj mamy sobotę. Wstałem o 9 z łóżka chociaż i tak już wcześniej chyba nie spałem. Spanie jest tak po⁎⁎⁎⁎ne, że sam go już nie ogarniam. Żeby je ułatwić wrzucam sobie na tablecie jakiś mało wymagający serial albo podcast na telefonie. Zasypiam. Budzę się i nie wiem czy minęło 5 minut czy pół godziny. Po chwili - jak mam szczęście - zasypiam ponownie. I tak kilka razy w nocy. Dzisiaj na śniadanie wjechało 200ml dla skupienia uwagi i żeby przestały trząść się ręce. Więcej nie będzie bo muszę jakoś wyglądać jutro na obiedzie.

Miłej soboty Mordeczki. Nie odpierdalajcie za dużo głupot jak ja.

Komentarze (30)

Najgorsze będą pierwsze tygodnie bez picia, ale jak już się sam zdecydowałeś na odwyk to jest dobrze.Z wódą da się wygrać.Trzym się mordo i dalej wrzucaj wpisy jak ci tam idzie.

@osobliwy Dzięki. Jak wcześniej pisałem - postanowione. A dzięki "Wam" determinacja tylko rośnie.

Szcerze, to chyba nigdy nie usłyszałem tyłu ciepłych słów wsparcia na żywo niż tyle co od randomowych ziomków i ziomeczek co w przeciągu ostatnich kilku dni od pierwszego wpisu z internetu było mi dane.

@enderwiggin Wiem że są tutaj osoby który też miały problem z alkoholem, mam nadzieję że będą Cię wspierać i służyć radą. Wiem że kiedyś dosyć ciekawie o alkoholizmie pisał Borys Szyc, spróbuj odnaleźć to i poczytać.

@bori Widziałem. Nie tylko on. Koterski i Peja przechodzili to samo. Ja się różnie tylko mniejszym budżetem. Ale nie jest źle. Poduszka finansowa jest. Mała, ale jest.

I w sumie jeszcze jest plan na później po wyjściu z zamkniętego.

A jak czytam wasze wiadomości to mi się tylko ciepłej na sercu robi. Jest tutaj wiele osób w podobnej sytuacji, albo tóż po. Wszystkim serdecznie dziękuję i wspieram w wytrwaniu.

Chlopie, na śniadanie walisz 200 i mówisz, że to dzisiaj koniec. Oboje doskonale wiemy, że to kłamstwo. Na początek przestań się okłamywać.

Jeżeli dotrwasz do obiadu w niedzielę bez alkoholu to będziesz miał za⁎⁎⁎⁎sty start ale wg mnie to będzie bardzo trudne. Przetrwaj tą walkę do jutra i daj znać czy się udało. Skup się na dzisiejszym dniu i nic więcej nie pij i póki co tak codziennie. Walka każdego dnia bez planów na tydzień, miesiąc czy dłużej. Każdy dzień walki.

Upadles. Dales sie wy⁎⁎⁎ac z pracy i dalej walisz 200 na sniadanie? Nie sasz sam rady. Zamkniety osrodek, tylko to dla ciebie. Obys zdazyl zanim cos odjebiesz nieodwracalnego, wierze w ciebie

Trochę fajnie trochę nie. Pijesz dalej, więc co z tego będzie to jedna wielka niewiadoma i jak narazie oprócz gadani to nic nie zmieniłeś. Żaden pocisk tylko własne doświadczenie. Będąc w czynnym uzależnieniu można dużo sobie i innym obiecywać ale liczy się to żeby przestać i tym momencie zacząć się ogarniać terapia. Po co ci było alko do śniadania? Weź wytrzymaj poranek, potem dzień, i oby wieczór. I tak codziennie małymi krokami. Zmień na ile możesz sytuację w których najczęściej piłeś i powoli wytrzymuj tylko następne 24 godziny

No to i ja rozumiem. Czy jako autor oczekujesz czegoś od innych, czy dla siebie żeby oby za jakiś czas zobaczyć jakie to było zjebane?

@Jnanon I dla innych, przede wszystkim i dla siebie na koniec. Bo bardzo mocno wierzę w to że jak kiedyś będę to czytał, to powiem sobie - "no kurwa, zjebalem sobie pół życia... Ale było warto, bo mogłem spierdolić całe."

@enderwiggin i oby tak było. Chociaż ja doszedłem do wniosku że to co było to było, nie ma co roztrząsać. Wytrzeźwiałem i to jest najważniejsze. Powodzenia

@Jnanon Ziom. To chyba było najlepsze co mogłeś z tym zrobić. Teraz obczaj sobie, że ja na tym temacie dopiero raczkuję. Nie brakuje mi determinacji. Przedemną jest bardzo długa droga.

Chce ją opisać z pierwszej perspektywy. Bardzo cieszę się, że się udało.

Ten samuraj nie ma celu. Ma drogę. I wielką nadzieję, że tego nie spierdoli.

@POMIDORES Samuraj nie ma celu. Ma drogę. Jak głupio by to na memach nie wyglądało to jest i będzie długo proces.

To trochę jak w wojsku że zmęczeniem. Obie nie sprawdzają twojej wydolności fizycznej, tylko psychiczną. Ja w ślubie nigdy nie byłem. Ale wiem na czym polega analogia.

@POMIDORES Nie nie udalo. Ale ja siebię nie oszukuję. Póki co próbuje sobie zaplanować drugą połowę dnia, żeby głupoty zeszły na drugi plan.

Chyba rozumiem o co ci chodzi. Nie wiem czy masz podobną sytuację czy nie, swoją czy też znajomych. Nie obraz się, ale jak to czytam, to przychodzi mi na myśli moje ostatnie rzucanie fajek. Co w sumie też jest w dalszym planie. Fajki rzuciłem wiem dokładnie w którym miejscu, którego dnia i kiedy po ponad dwóch latach się nie udało. Z alkoholem nie jest podobnie. Nawiązując... Sam widzisz, że nie będzie łatwo. Stąd plan na zamknięty.

@enderwiggin też jestem alkoholikiem, nie piję od 2 lat, 8 miesięcy i 28 dni.

Jaki masz plan do czasu dostania się na oddział? Będziesz pił i się oszukiwał, że tam cię wyleczą?

Mi bardzo pomogło znalezienie sobie celu w życiu i jego realizacja. Cel mam długofalowy, wymagający ode mnie dużo pracy, wysiłku i zaangażowania ale cały czas dążę do niego.

Polecam też aplikację "I am sober". Jest płatna. Ma codzienne małe zadania dla ciebie, które dają możliwość refleksji nad sobą - spróbuj, chyba pierwszy miesiąc czy więcej jest za darmo.

@POMIDORES

Trzymaj się tego.

Czy Ci się uda to ja nie wiem. Ale ten okres kursy z jednej strony już naprawdę bardzo długi. Ale z drugiej strony to pewnie 1/4. Mam nadzieję.

Zaloguj się aby komentować