W tym roku, pierwszy raz w życiu miałem właśnie osobno urlop od żony, a ona potem też pojechała sama. Urlop, jak urlop wporzo, ale poczucie, że coś odbyło się niezgodnie z oczekiwaniami i niesmak, zostały do dziś.
@Fly_agaric w naszym wypadku to odbiór wolnego za 15 sierpnia, u żony przymusowo był to ubiegły piątek, a że ja wtedy miałem kilka rzeczy do ogarnięcia w biurze i nie mogłem wziąć wolnego, to wybrałem dziś