Chleb pszenny na zakwasie pszennym, podejście nie wiem które. Przepis totalnie improwizowany.
Zmniejszyłam bochenek bo mój piekarnik chyba nie daje rady jak jest zbyt duży glut. Bochenek leżakował 6 godzin.

Chleb pszenny na zakwasie pszennym, podejście nie wiem które. Przepis totalnie improwizowany.
Zmniejszyłam bochenek bo mój piekarnik chyba nie daje rady jak jest zbyt duży glut. Bochenek leżakował 6 godzin.

100g zakwasu, 300g mąki, 180g wody. Zagniecione, odstawione na 20 minut, potem dodane 7g soli i wyrabiane. Przez 4h kilka razy rozciagałam i składałam na kopertę. Potem uformowany (złożony ciasno na kopertę) bochenek i 6h w koszyku do wyrastania (a w zasadzie w sitku). Pieczenie wyszło 35 minut, przed pieczeniem i w międzyczasie w trakcie pieczenia spryskiwany wodą z atomizera.
W stosunku do oryginalnego przepisu wydłużyłam fermentację bochenka i to znacznie. Zmniejszyłam też proporcję zakwasu do mąki, wyszedł też mniejszy bochenek - na mój piekarnik tamten był za duży, przynajmniej pieczony na blasze.
@GazelkaFarelka partnerka która ostatnio wkręciła się w pieczenie, ale na zakwasie żytnim mówi, że musisz wzmocnić zakwas.
Nie wie czy w pszennym jest inaczej, ale przy żytnim zakwasie daje 20% zakwas, 60-65% hydro, 2% soli.
Jak chcesz to odezwij się na priv to podeślę zdjęcia przepisu z książki "Chleb" Jeffreya Hamelmana.


Zaloguj się aby komentować