Chciałem wypróbować nowy basen w powiatowym u moich rodziców, cieszyłem się że w końcu będzie co tam robić jak zajadę do nich. Zadowolony idę, szatnia duża elegancka, cieplutko, wchodzę na pływalnie i zonk. Wszystkie 5 czy 6 torów takie same, zaczynają się niby od 1.30m ale ja mając 1.80m miałem wodę przy szyji, nie wiem ile tak pite było monkey przy pomiarach ale XD. Zrobiłem dwa kroki i już miałem stracha bo traciłem grunt pod nogami. Jaki jest sens tworzenia tego typu basenów w miastach powiatowych gdzie wiekszosc ludzi nigdy na basenie nie było a dla dzieciaków to jedna z nielicznych atrakcji z której nie mogą skorzystać bo taki basen nie nadaje się do nauki? Jestem mega zawiedziony
Komentarze (7)
@Sheppard30 Brzmi jak pływalnia w moim mieście, gdzie po wyjściu z szatni jest strefa głęboka, a strefa płytka jest po przeciwnej stronie
@twombolt no tak, niestety strefa płytka to w rzeczywistości strefa dość głęboka a strefa głęboka to na oko to była głęboka w chuj. No i oczywiście ludzie siedzieli w tych brodzikach i dżakuziach a ratownicy popijali piwko bo i tak nikt nie pływał
@Sheppard30 no nie wiem, w moim powiatowym z którego pochodzę już od dobrych 25 lat każdy rocznik w podstawówce ma lekcje pływania. Więc nikomu nie robi różnicy czy 1,5m czy 21,37m ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
Zaloguj się aby komentować