Chcialem, jak zwykle, pojechać po młode do przedszkola rowerem.

Pogoda piękna, brak przeciwwskazań.


15min przed wyjściem - leje.


No to myślę - jadę autem.


5min przed wyjściem - przestało padać, prognoza pokazuje, że słońce.


Idę więc po rower, wyciągam z piwnicy, zakładam kask, wychodzę z klatki - ściana deszczu, takie oberwanie chmury że w 15s byłbym cały mokry.


No to c⁎⁎j, wracam do piwnicy, odstawiam wszystko, idę po kluczyki do auta.


Wyjeżdżam z garażu - piękna pogoda. Ani kropla mi na szybę nie spadla xD

Dawno nie zostałem tak strollowany.


#gownowpis

Komentarze (8)

@emdet miałam dziś to samo. Ostatecznie wróciłam z dwoma młodymi którzy mieli tylko mokre spodnie bo im zabezpieczenia wzięłam, a sama byłam przemoczona bo prowadziłam rower i nie miałam trzeciej ręki na parasol

Zaloguj się aby komentować