Ceny pelletu oszalały. Polacy robią zakupy w Niemczech

Ceny pelletu w Polsce biją rekordy. Za opał trzeba płacić już nawet 2000-3000 zł. Okazuje się, że w niemieckich sklepach paliwo opałowe można kupić taniej. Poza tym - co jest w obecnej sytuacji kluczowe - pellet jest tam dostępny, a magazyny nie świecą pustkami.


Obecnie pellet może kosztować nawet 2000-2500 zł za tonę - kilkaset do tysiąca złotych więcej niż jeszcze pod koniec ubiegłego roku. Niektórzy sprzedawcy liczą za niego nawet 3000 zł.


Jak donosi WP Finanse, alternatywą cenową stały się niemieckie sklepy, które oferują sprzedaż on-line. Jedna z osób z woj. pomorskiego zamówiła np. pellet z Bonn, za - jak czytamy - 1650 zł za tonę. Transport nie był przewidziany, trzeba było go załatwić na własną rękę. Jednak i tak okazało się to opłacalne, tym bardziej, że sklepy przy granicy zaczynały świecić pustkami. [...]


#wiadomoscipolska #ogrzewanie #portalsamorzadowy

Komentarze (24)

Nie wyobrażam sobie k⁎⁎wa wejście w sezon zimowy bez zapasu paliwa xD


Na jesień na wioskę kupione 3 palety pelletu w workach za trochę ponad tysiaka, z dowozem.

@PlatynowyBazant może nie był najwyższej jakości, ale za to kupiony w dobrej cenie i spełnia swoją rolę w największe mrozy, kiedy ludzie próbują kręcić gównoburzę, że podczas ataku mrozu zimą cena paliwa zdrożała ( ͡~ ͜ʖ ͡°)


p.s. cena za paletę oczywiście, nie za 3 palety.

@starszy_mechanik @eloyard pompa ciepła za 25k drogo, ale ze do ceny pieca na paliwo stałe za 15k trzeba doliczyć komin czy miejsce na jego trzymanie to mało kto myśli

@GazelkaFarelka pompa ciepła fajna jak masz w miarę pewny dostęp do prądu albo kupę kasy na magazyn energii, oraz w ostateczności jesteś mobilny. Jak pisałem w komentarzu niżej, https://www.hejto.pl/wpis/ceny-pelletu-oszalaly-polacy-robia-zakupy-w-niemczech?commentId=35050c6f-dda8-4491-b138-0864877252a6 takie kotły jak na pellet to zbawienie dla domków ze starymi ludźmi na wioskach, bo potrafią być przez dobrych kilka dni bezobsługowe, więc w razie czego "synek" wystarczy że raz na kilka dni podjedzie i pod UPSem (za 1000 - 3000, a nie za grubych kilkadziesiąt tysięcy) nawet przy braku prądu przez tych kilka dni pod rząd spokojnie będzie grzać, a w ostateczności możesz nawet zwykłym drewnem palić ręcznie.

@eloyard Ale ja mieszkam na wsi


Co znaczy "w miarę pewny dostęp do prądu"? Poza zadupiami, gdzie do dwóch chałup na wypizdowie idzie jedna linia energetyczna na drewnianych słupach jeszcze, to wszędzie w PL masz dostęp do prądu, a awarie są usuwane w sensownym czasie. Mam pompę pięć lat, brakło już ekogroszku, brakuje teraz pelletu, ale nigdy prądu nie zabrakło, ale ciągle słyszę tą śpiewkę, że co zrobisz jak zabraknie. A co zrobisz, jak zabraknie pelletu?


Kotły na paliwo stałe to najwyżej jak napisałeś, do starych chałup dla starych ludzi.


Budując nowy dom, kalkulacja była prosta (podaję ceny sprzed 5 lat, z montażem na gotowo):

Pompa ciepła: 25k pln

Piec na pellet: 15k pln + komin 5k + dodatkowe minimum 4 m2 na piec i przechowywanie opału (liczmy taką skromniutką kotłownię), wtedy budowa 1m3 domu 3k = 12k - już masz łącznie 32k pln na start na niekorzyść pelletu


No ale ludzie właśnie nie policzą wszystkich kosztów i tylko widzą że "pompa ciepła droga"

@GazelkaFarelka


No cóż, żeby nie wdawać się w bezsensowne pyskówki - tak, są domki na zadupiach. Nie, nie zawsze naprawiają szybko - zwłaszcza zimą.


I tak, ludzie nie liczą wszystkich kosztów, albo ignorują te aspekty które ich nie interesują, np. to że "są domki na zadupiach".


Tak, pompa ciepła jest w chuj droga. A nie doliczając magazynu energii porównujesz "apples to oranges". To są inne kompletnie inne systemy. Zwłaszcza biorąc pod uwagę, to co dzieje się tuż za naszą granicą na Ukrainie. A co do "zabraknie pelletu" - pisałem, można pestkami, można zrębkami, można zbożem, można trocinami, a w ostateczności zwykłymi polanami. Ale przy niewielkich nakładach masz zapas pelletu na cały sezon grzewczy, także to durne pytanie dla durnych ludzi, kupuje się latem/jesienią i tyle, nie brakuje.

@eloyard Nie jest w chuj droga. Pompę ciepła (samo urządzenie) masz za 15-16k, piec na pellet za 12-13k.


U mnie maksymalnie nie było prądu przez dobę, przez 40+ lat co pamiętam. Ludzie, którzy nie miewają prądu po kilka dni to margines. To tak jakbyś pisał, że sedany są bez sensu, bo jacyś pojedynczy ludzie mieszkają w miejscach, gdzie dojedziesz tylko terenówką. Owszem, piec na pellet będzie rozwiązaniem w wielu przypadkach, ale w zdecydowanej większości, w nowych domach pompa ciepła to najbardziej ekonomiczne rozwiązanie. Pompa ciepła nie wymaga magazynu energii, ponieważ masz sieć, tak samo jak nie robisz sobie w domu magazynu wody, jak masz wodociąg.

Btw piec na pellet też wymaga prądu do pracy, pompa obiegowa również i jak kalkulujesz życie w miejscu gdzie prądu nie ma przez kilka dni, to też musisz jakiś magazyn energii zapewnić.

@GazelkaFarelka dobra, kończymy rozmowę, bo mówimy o różnych rzeczach i będziemy tylko nawzajem ignorować to co nam się nie podoba - żegnam.

Narzekają na pelety, brykiety, eko groszki, ostatnio popularnie jest z pompami ciepła.

Ja nie poszedłem za trendem kupiłem ostatni sort kopciuchów w sensie jednego i nie narzekam na ceny no trochę mnie prąd wkurwia bo pompki pracują i mam 40zł wyżej na rachunku

@WiecNo @eloyard @PlatynowyBazant @starszy_mechanik @SST82 @Jim_Morrison @PanW

Płacę za całą zimę 2500zł Węgiel, drewno + prąd. Mowa o domku parterowym. A wy napierdalajcie hajs tym co to wam podpowiedzieli. To się wam nigdy nie zwróci

Minusy

- Jest taki trzeba sobie wnieść węgiel
- Porąbać drzewo poukładać
- Popiół (kurzysz się i dom)

Ale warto jeśli chodzi o takie niedogodności

ede140f6-e0ec-447e-96df-348ab1fa3820
320ae812-23ac-4559-8b9c-bcf7023f819f

@Alawar W jakim celu zostałem wezwany?

Czy uważasz, że wystarczającym powodem jest chęć poinformowania, iż Twoim paliwem opałowym jest węgiel i drewno.

Gratuluję sukcesów:)

@Alawar to teraz podziel sobie przez sezon koszt, jakkolwiek wyceniasz:

- rąbania i układania drewna
- pierdolenia się z brudem od węgla
- częstszego dokładania

Akurat ja w tym domku nie mieszkam, tylko pomagam, ale to jest właśnie zajebiste - że w razie postępującej/czasowej niedołężności lokatora to mogę raz na kilka dni przyjechać i do podajnika najebać pod korek pelletu, zerknąć na popielnik i tyle - resztę, dzień i noc, robi automatyka pod UPSem.

Takie kotły jak na: pellet, olej opałowy czy nawet LPG, to zbawienie dla starszych ludzi na wioskach. Pelletowy najtańszy w obsłudze i w razie W można palić zwykłym drewnem. Jak chcesz kombinować, cebulić, to można pellet próbować mieszać ze zbożem, pestkami czy nawet trocinami/zrębkami, ale póki co nie widzę sensu - mi się spina na samym pellecie.

Zaloguj się aby komentować