Cenę pelletu wywaliło w kosmos, a że mam spory nadstan bo naprodukowałem sobie w zeszłym roku.

Postanowiłem oddać po kosztach bo dograłem fajnego deala przed weekendem z gościem co ma harvestery i chyba z 3 tartaki zaopatrza.

Deal polega na tym, że podjeżdżam czym tam sobie chcę, ładuję mnie we wióry, daję flaszkę i odjeżdżam bo to dla nich są odpady.

Ja te wióry wrzucam na 1-2 sezony do ojca stodoły i potem wrzucamy do pelleciarki i tak od jakiegoś czasu mamy na własne potrzeby opał za jedynie koszty paliwa, prądu i flaszki.

Ale do sedna


Pod jakimś postem o pellecie jedna dziewczyna spytała czy ma ktoś może z 10 worków odsprzedać, zrobiło mi się jej szkoda (nie ma związku z tym jej fota profilowa z dużymi cyckami ( ಠ ͜ʖಠ)) i zaproponowałem wysyłkę za którą sobie zapłaci, a za pellet na jakieś dobre whisky.


Ucieszyła się, wysłałem i napisała jeszcze rekomendację.


Z pelletem to trochę jak z kiełbasą, można mieć dobrą kupną ale można też zrobić samemu i wtedy wiesz co jest w środku.


Ja mam samą wiórę sosnowo-dębową 70/30 i te proporcje najlepiej się sprawują w naszych piecach, a zasilają w tej chwili 6 jednostek i żadna nie ma spieków etc.

Co zauważyłem

To te wióry po roku jak zostają sprasowane na pellet jak odleżą kolejne pół sezonu już jako gotowy produkt wówczas najlepsze parametry wykazuje mój piec ale i pozostałe wg opinii użytkowników.


Tak sobie ten proces ustawiłem no i mamy bufor przykładowo 10 palet pelletu gotowego i ok 18-19 ton wiór gotowych do zrobienia, w razie jakiegoś załamania jest 2-4 lata zabezpieczenia w opał.


No i stwierdziłem, że można dołożyć kilka h pracy w miesiącu i podłączyć jeszcze z 1 czy 2 gospodarstwa, zaproponowałem cenę 900 zł za paletę vs obecne 2100 a nawet i 2800+ zdaje się być uczciwą ceną Ale jak zacząłem czytać uwarunkowania akcyzy certyfikaty itp jakie trzeba spełnić stwierdziłem że nie ma sensu się w to pchać bo to tylko koszty, audyty, niepotrzebny stres dla groszowego zarobku.

Reasumując trochę rozumiem teraz tych ludzi co podnoszą ceny bo człowiek chciałby pomóc cokolwiek to za chwilę sam na siebie zacznie bat kręcić, a na koniec przyjdzie jakiś urzędas robić audyt i wytykać błędy.


#hejto

c4c9b9e6-e555-4c11-a42e-70d16cb23cd6

Komentarze (26)

@Opornik większość pelletów jest z iglastych nawet 100% iglastych.


Do samego lisciastego trzeba dodawać lepiszcze bo się rozwala, w moich proporcjach jest ideolo bo po sprasowaniu fajnie się trzyma i wlaśnie nie syfi

@Odwrocuawiacz aha.

Mam znajomego co zwykłym rąbanym pali w kozie i mówi że jest ok, nic mu nie syfi ta sosna, mnie to dziwi.

@Opornik koza czyli rozumiem piec a nie kocioł? Czyli ścianki mają dużo wyższą temperaturę i cokolwiek miało by się osadzić to się wypala.

@Dru Hm, serio ścianki (oczywiście mają te wkłady ze specjalnych cegieł) w kozie się bardziej nagrzewają niż piec na pelet?

@Opornik chodzi mi o piec a kocioł. W kotle masz wodę także ścianki ile tam się nagrzeją, max do 100 stopni? W piecu to może być i kilkaset.

@Odwrocuawiacz Odbiegając od papierologi.

Zastanawia mnie kilka kwestii.

Ciekawe jaka jest realna kaloryczność pelletu który produkujesz, ile zostaje popiołu z tony i co dla mnie bardzo istotne co z osadem w kotle.

Z innych to jaką masz nastawioną temperaturę kotła i jaką osiągasz jasność płomienia.

@WiecNo wilgotność mam na poziomie 5-6% więc praktycznie to samo co super duper a1 premium ultra hd+ 10000GB


Co do popiołu to jest go dużo mniej niż z lava czy olczyka którymi paliłem wcześniej na tych samych ustawieniach.

Ile popiołu zostaje z tony nie policzę bo mam to w dupie szczerze mowiąc. Tak czy siak czyszczę piec częściej niż zalecają może dlatego dobrze działa. Wiem jedno że idzie go mniej bo zmniejszałem interwał podawania pelletu i to jedyna korekta jaką zrobiłem.

Osad w kotle??? Co to?

@Odwrocuawiacz Wydaje mi się że zadawałem konkretne pytania z czystej ciekawości, ale nie spodziewałem się odpowiedzi na takim poziomie.

Dalsza dyskusja nie ma sensu. Pozdrawiam i życzę miłego weekendu.

@WiecNo a gdzie niekonkretnie odpowiedziałem?


Nie sprawdzam ile jest popiołu z tony i jak to wychodzi względem innych pelletów bo nie mam czasu na zbieranie i ważenie tego, otwieram przejezdżam odkurzaczem ze szczotką i zamykam, raz na sezon opróżniam zbiornik i tyle.


Co do wilgotności to mam to zmierzone wiec podałem.

Wartości na kotle mam stokowe o jedynej zmianie już wspomniałem. Ustawione mam 65st i nie miałem i nie mam problemu z temperaturą cała reszta dzieje się automatycznie

@Odwrocuawiacz mnie trochę bawią te artykuły i jęki, że wywaliło ceny pelletu, a mimo że wywaliło to nie da się go kupić bo są braki. A bawi mnie to dlatego, że pierwszy raz używałem pelletu jakieś 10 lat temu i było dokładnie tak samo, tylko gorzej bo był mniej popularny. Łagodna zima i pellet był od ręki, były promocje. Przycisnęło mrozem i ceny x3 jak ktoś miał od ręki, x2 jak mogłeś poczekać 2 tygodnie na dostawę.
D⁎⁎e mi uratował gość, który ściągał pellet z Ukrainy, przypuszczam że full nielegalnie. Uratował on go po prostu miał, jak wszędzie się skończył, a były ostre mrozy. Miał dwa rodzaje- łuski słonecznika (takie czarne gówno, mnóstwo popiołu) i jeden jakiś lepszy.

@sevenonine w zasadzie to nie wiem co to za model bo to z 5 lat temu kupiona z olx. Wiem tylkom że ma 22kw mocy i matrycę 300 bo taką zamawialiśmy 2 lata temu.

Zrębka też idzie bo ojciec jak ścinał wiśnię do wędzenia to dorzucił to co się tam obsypało z niej

@Odwrocuawiacz Zrębka też idzie bo ojciec jak ścinał wiśnię do wędzenia to dorzucił to co się tam obsypało z niej


A da się zrobić w tej peleciarce pellet z samej zrębki? Próbowaliście tak?




@Odwrocuawiacz hola hola, odbiegasz od najważniejszego elementu calej historii, bo ja się pytam proszę ja Ciebie gdzie to zdjęcie dziewoi z dużymi cyclami? Tak wiesz, dla weryfikacji historii ( ͡° ͜ʖ ͡°)

A serio masz leb na karku i słusznie robisz że nie rozszerzasz działalności. Zaraz Ci handlarze narobią kłopotu.

Aktualnie pozostało mi niecałe 0,5 tony pelletu, dokupilem 0,5tony owsa i do kwietnia przepękam, mieszam 50/50 i poza większą ilością popiołu nie widzę różnicy. Także z tego kryzysu opałowego czegoś się nauczyłem, przede wszystkim zaoszczedziłem.

@krystian-3 ponoć bezpiecznie dla pieca 60/40 ale w sumie to są ludzie co 100% samym owsem palą i działa tyle że trochę wiecej popiołu ale umówmy się jak masz marznąć kosztem pójścia na 10 min i ogarnięcia pieca to jest to i tak korzystne.

Ubolewam bo janusze rolniki już wyczaili biznes i za rok będą kisić owies a finalnie sprzedadzą po cenie dużo niższej bo będzie nadprodukcja.

Jeszcze jak zima nędzie lekka to sie posrają janusze biznesowe pelletowe i tego im życzę

@Odwrocuawiacz My zamawiamy worek pelletu dla świnki morskiej, bo to najlepiej chłonie. Niestety wraz ze skokowym wzrostem ceny pelletu utrzymanie świnki podrożało.

Tak więc nie tylko posiadacze pieców, ale także i właściciele świnek morskich odczuli boleśnie wzrost cen.

Jak była w zeszłym roku powódź to szef chciał oddać żel do mycia/odkażania rąk, zamówić transport, od tak, podesłać w 2-3 rejony gdzie ludzie dosłownie brudzą sobie ręce zapierdolem i układaniem worków. Za darmo, koszt transportu też by pokrył... to jak podzwonił po instytucjach to jeszcze był nawet skory zamówić na swój koszt pojemniki po 1-2l, bo tak nagle im nie pasowało wysłanie całego mauzera tylko ma być w małych pojemnikach. To po tym jak by musiał jakieś atesty porobić, bo te co mamy na to jakieś stare czy coś to olał sprawę, bo lekko by na tym "stracił" z 10k, a jeszcze za same atesty chyba kilka stówek kolejnych by musiał dać i czekać bodaj miesiąc czy dwa czekać za tym XD

W tym kraju tak już jest, chcesz pomóc, DAĆ, dopłacić nawet to po czymś takim jesteś wyjebany psychicznie XD

Zaloguj się aby komentować