Nie trać czasu na to gówno, ja wysiadłem na scenie jak typiara wyskoczyła z Łodzi na środku oceanu, żeby wrócić wpław na ląd i po drodze spotkała typa z tratwą. No zacne k⁎⁎wa zbiegi okoliczności, ten scenariusz lepiej by moja córka (lvl4) wymyśliła......