Bywa tak, że plastik pęka. Czasem ze starości, a czasem ktoś dowali za mocno śrubą i jest pozamiatane. U mnie to była opcja numer dwa. Wszystko trzymało się na gąbce podklejanej od spodu.


Pierwotnie chciałem to ratować, bo sporo kawałków było na miejscu. Koniec końców, podczas klejenia, okazało się, że jest wiele drobnych odłamków, których nie skleję sensownie. Musiałem zatem pozbyć się zniszczonej tkanki i wstawić zdrową.


Jako dawca plastiku odpowiedniej grubości posłużył radiomagnetofon, który @AndrzejZupa dostarczył mi do naprawy. W końcu dużo tam plastiku, uszczknięcie kawałka nic nie zmieni (nie no, serio to jest to kawałek szuflady na warzywa z lodówki z prlu).

Do odrysowania kształtu posłużył pisak @bojowonastawionaowca, który dwukrotnie już zabezpieczyłem podczas # hlejto przed porzuceniem.

Profesjonalnie, za pomocą cęgów bocznych, wycięty fragment wgrzałem lutownicą i uzupełniłem rowek roztopionymi resztjami plastiku.

Od tyłu ponownie przykleiłem gąbkę i oto jest.


#macmajster #diy #zrobtosam #prestizowygruz2 #plastik #regeneracja #naprawa

8f5e474a-9eae-4a14-a0e6-908ca9678d4f
21ecc9a8-ca94-4685-8603-f281973cd86b
f4e1f987-ed25-46f9-932c-5f913c27f290
da67bd4b-4141-4999-84bd-27d2c0c2a278
8a492713-11ec-49af-80a8-94e192faf2e6

Komentarze (8)

Kurde nawet ładnie wyszło, bez zadziorów ani szczelin. No i plus że nie poszedłeś na łatwiznę wyrzynając kwadratowy otwór tylko dopasowałeś kształtem zaślepkę x)

Zaloguj się aby komentować