Bywa tak, że plastik pęka. Czasem ze starości, a czasem ktoś dowali za mocno śrubą i jest pozamiatane. U mnie to była opcja numer dwa. Wszystko trzymało się na gąbce podklejanej od spodu.
Pierwotnie chciałem to ratować, bo sporo kawałków było na miejscu. Koniec końców, podczas klejenia, okazało się, że jest wiele drobnych odłamków, których nie skleję sensownie. Musiałem zatem pozbyć się zniszczonej tkanki i wstawić zdrową.
Jako dawca plastiku odpowiedniej grubości posłużył radiomagnetofon, który @AndrzejZupa dostarczył mi do naprawy. W końcu dużo tam plastiku, uszczknięcie kawałka nic nie zmieni
Do odrysowania kształtu posłużył pisak @bojowonastawionaowca, który dwukrotnie już zabezpieczyłem podczas # hlejto przed porzuceniem.
Profesjonalnie, za pomocą cęgów bocznych, wycięty fragment wgrzałem lutownicą i uzupełniłem rowek roztopionymi resztjami plastiku.
Od tyłu ponownie przykleiłem gąbkę i oto jest.
#macmajster #diy #zrobtosam #prestizowygruz2 #plastik #regeneracja #naprawa





