Bracia i siostry w glutenie, czas na kolejną inwestycję a mianowicie coś, żeby ręcznie nie psikać wodą w trakcie pieczenia. Co polecacie?


Kamienie wulkaniczne i para?


Naczynie żaroodporne do przykrywania? (Z tym że musiałoby mieć jakieś sensowne uchwyty, żeby dobrze chwycić jak będzie leżało do góry nogami. Nie chcę z każdym pieczeniem ryzykować że się poparzę albo wyślizgnie mi się z rąk)


Garnek żeliwny z przykrywką?


Coś innego?


#365chlebowgazelki

Komentarze (11)

@TenebrosuS Nie mam takiego jakiegoś małego naczynia żaroodpornego, mam tylko takie duże (ale jednocześnie zbyt małe i nieporęczne aby nakryć bochenek). A po wstawieniu dużego na dno piekarnika mój termostat w piekarniku dostał jakiegoś świra i grzałka grzała 40 minut non stop (gdzie normalnie nagrzewa się w kilkanaście minut i przestaje grzać). Nie wiem czy się jakiś czujnik przyblokował, czy grzał jeszcze dodatkowo to naczynie przez tyle czasu. Nieefektywna ekonomicznie i energetycznie zabawa, już bardziej się opłaca otwierać po prostu piekarnik i psikać, mniej się traci energii.


Chyba że kupię jakieś mniejsze naczynka żaroodporne, np. do creme brulee, no ale to też inwestycja bo coś muszę kupić. Chyba że jedną sztukę w Pepco

Zaloguj się aby komentować