Bo w życiu tak to bywa,

że bitwa na sonety trwa,

I czasem piorunami się zdobywa

Do di proposty prawa.


Tak więc zapraszam na kolejną odsłonę bitwy #nasonety

Postanowiłam się nieco wysilić i sonet poniższy jest mojego autorstwa (miejscami nieco czerstwy, ale w ogólnym rozrachunku uznaję za udany), ponieważ znalezione jakoś mnie nie poruszyły


O miłości


Prawdziwej miłości nie szukajcie w dramacie,

Romea i Julii nie ma poza kartami ksiąg.

Jakże nie doceniacie, co sami macie

Tuż na wyciągnięcie rąk!


Bo miłość to nie zdobywanie,

By raz zatknąć flagę na szczycie.

Miłość to z sobą ciągłe trwanie,

Kłótnie, godzenie i codzienne życie.


Gdy odlecą motylki, rutyna zastanie,

Dbaj o nią, a ona o ciebie.

Bo miłość to codzienne wspieranie,

Nawet, gdy chwilę utkniesz w gniewie.


Nie żałujcie po latach wciąż okazać czułości,

Bo czułość jest najlepszym paliwem miłości.


Trzymam kciuki za celne riposty do mojej #diproposta . Miłej zabawy!


Zasady w skrócie: pierwsza osoba układa sonet (di proposta), do którego rymów - w tym samym układzie i kolejności - należy ułożyć rymujący się sonet (di risposta). Słowa rymowane nie mogą się powtarzać ze słowami OPa

Zasady: https://www.hejto.pl/wpis/drodzy-przychodze-do-was-z-propozycja-tak-sie-sklada-ze-od-jakiegos-czasu-czytam


Terminem składania sonetów di risposta będzie piątek (29.12) do godziny 18:00.


Bitwa #nasonety edycja 4, czyli #tworczoscwlasna w kawiarence #zafirewallem

Komentarze (17)

Proszę bardzo! Przyszła baba i, jak to baba powinna mieć w zwyczaju, pozamiatała!


A tak serio, kapitalny wiersz. Chylę czoła do samej ziemi. Albo i głębiej nawet, jak struś jakiś.


Jedna rzecz mi tylko przychodzi do głowy: czy nie było kiedyś tak, że zamiast żeby ten Twój wiersze Ci pisał, to Ty jemu pisałaś? Bo coś mi się tak wydaje. Jeśli tak miałby wyglądać nowoczesny feminizm, to byłbym jego gorącym zwolennikiem!

@George_Stark dziękuję


Aż tak to nie xD poezji nie tykałam od podstawówki. W domu się ze mnie nabijali

Ale ładne listy do siebie pisaliśmy

@moll 


Ale ładne listy do siebie pisaliśmy 


Stara szkoła. Szkoda jej trochę.

Chyba że po prostu mieszkaliście daleko od siebie, to inna sprawa wtedy.

@George_Stark był xD przez neta się poznaliśmy


ale i tak fajnie było dopisać cos więcej do kartki na walentynki czy innych takich

Mnie to się marzy z kimś listy pisać. Takie odręczne, za całym tym średniowiecznym zacofaniem: z wybieraniem papeterii, zaklejaniem koperty, czekaniem na odpowiedź. No ale, niestety, żyjemy w czasach szybkiego komunikatu i jak nawet znajdę kogoś, komu wydaje mi się, że mogłoby się chcieć, to okazuje się, że jednak się myliłem i że wcale mu się nie chce.

Zaloguj się aby komentować