Komentarze (18)
@jajkosadzone takie ostatnio miałem przemyślenie na ten temat. Mamy osoby trans, które rzeczywiście urodziły się w ciele o innej płci, niż mózg (mówiąc w uproszczeniu), wtedy najlepszą drogą do rozwiązania problemu jest wizyta u lekarza, podjęcie terapii hormonalnej, a w końcu korekta płci biologicznej. Rozwiązanie może nie idealne, bo tak rozwiniętej medycyny żeby z biologicznej kobiety w pełni zrobić mężczyznę albo z mężczyzny kobietę, to jeszcze nie mamy, ale w sumie najlepsze z dostępnych.
Mamy sytuację, kiedy ktoś ma problem z ramami, w które jest wciskany przez społeczeństwo ze względu na swoją płeć. To jest właśnie "płeć kulturowa" którą współczesna lewica stawia na piedestale zamiast z nią walczyć. W miejsce walki z płcią kulturową postanawiają walczyć z tożsamością płciową wprowadzając ponad 50 płci, na które się nie trzeba w sumie decydować, bo można sobie wymyślić swoje zaimki i też jest gitara.
Odnoszę wrażenie, że lewica ma to w jakiś sposób zakodowane żeby zidentyfikować problem (często prawidłowo), a potem zaproponować takie rozwiązanie, które mu nie zaradzi, a zamiast tego zburzy jakiś porządek, a potem wszystkim przeciwnikom tego rozwiązania będzie zarzucać ciasnotę umysłową i szkodliwe podtrzymywanie problemu przy życiu.
W sumie ktoś złośliwy mógłby im zarzucić celowość takiego działania, bo jak później mówić, że "przemoc ma płeć" na przykład, jeśli jednocześnie walczy się z budowaniem krzywdzących stereotypów kulturowych wokół płci? No właśnie jest problem, nasze stereotypy są dobre i postępowe, dlatego nie możemy likwidować płci kulturowej.
Mamy też oczywiście trzecią sytuację, w której ktoś na skutek różnych wydarzeń ma zaburzenia osobowości, które zamiast leczyć psychiatrycznie, decyduje się leczyć terapią hormonalną / operacją plastyczną. To akurat wszyscy wiemy jak najczęściej się kończy i osobiście uważam, że to w dużej mierze zasługa właśnie działań lewicy. Bez tej narracji ci ludzie najpierw odwiedziliby lekarza od głowy, a dopiero później ewentualnie poszli uciąć sobie to i tamto (albo dołożyć). Niestety, przekonani przez tę narrację o podniosłości swoich problemów, robią sobie krzywdę na resztę życia, która na skutek właśnie tej decyzji okazuje się sporo krótsza i spektakularnie zakończona.
Zaloguj się aby komentować
