Komentarze (11)

to ja sie "pochwalę" że jedyny przypadek w moim życiu gdzie wpadłem w poślizg (przy 60km/h kurde) zakończył się tak że zatrzymałem się tyłem na krzyżu pod kościołem. do dzisiaj nie wiem jak to interpretować. ten spuszczony na mnie wzrok jezusa z ulitowaniem mówiący: chłopie, golfem trójką? golfem?

Zaloguj się aby komentować