Komentarze (27)

@Opornik tylko i wyłącznie ANALOG! kurła gówniarze nie pamietajo opampów tylko jakieś kurła procesory w głowie sie nie mieści

jakieś bity, co to kurła wkrętarka jest?!

@saiko mi już od 3 lat się nie chce. 2 lata temu zmieniłem zespół/projekt ale to nic nie dało, jutro zaś zaczynam pracę w nowej firmie ale nie wiem czy coś to zmieni, szczególnie że cały styczeń miałem wolne i się jeszcze bardziej rozleniwiłem

@krepak tak, głównie.

@nezka92 właściwie to ten sam projekt robie od wielu lat xD

@halflajf sam nie wiem. biorąc pod uwagę dzisiejszy trend to może datascience

@PiesekChlebek powodzenia opie

@saiko nie jestem z IT ale mam podobną sytuację. Lubię pracę, czasami ciągle czuję w tym pasję ale po 11 latach coraz ciężej mi nawet zabrać się za działanie.

@nezka92 zastanawiałem się nad tym długo czy takie zmiany to remedium na wypalenie. O ile nie mamy do czynienia z januszexem i toksycznym środowiskiem to taki ruch chyba nie ma sensu. Zmiana pracy stymuluje na pewno do działania ale po roku, dwóch wraca to samo. Bo przyczyna nie jest do końca w pracy ale w człowieku. Obserwuje to również w rozmowach ze znajomymi z branży. Obecnie mam super pracę, rozwijam się, stres umiarkowany, uczę się nowego języka, ćwiczę na bieżąco angielski, przełożony spoko, tzw. work-life balance ok. Ale i tak czuję tę pustkę. I już po czasie wiem, że jakbym pracę zmienił to ona po jakimś czasie wróci.

@saiko też tak mam, zmiany pracy mi nie pomogła. Po godzinach rozwijam własne produkty związane z programowaniem i wtedy sprawia mi to przyjemność - nawet jeśli całość jest prymitywna w stosunku do tego co robię zawodowo.


Z tym work-life balance to taka trochę pułapka jest - jeśli zaczynasz trochę olewać pracę (skupiasz się na life) to w pracy stajesz się cyniczny i tracisz cel. A gdy tracisz cel, przestaje cię w ogóle interesować to co robisz. Można patrzeć na podjaranych pracą współpracowników z boku i śmiechać że wypruwają sobie żyły za taką samą lub nawet mniejszą pensję niż ty, ale prawda jest taka że oni bawią się lepiej

@saiko 10 lat w IT i jeszcze nie rzuciłeś roboty w korpo, aby robić rzemieślnicze chujwieco?

Ty to jakiś nienowoczesny jesteś

@arap Myślę, że coś w tym jest co piszesz o skupieniu się na części life i "olaniu" pracy. Żeby w ogóle skupić się na części "life" trzeba przewartościować część "work" i tu można faktycznie zgubić sens. To może mieć znaczenie szczególnie, gdzie praca jest wysoko specjalistyczna i wymagająca, a więc wtedy kiedy zwyczajne 8 godzin nie wystarczy (pozdro dla prof. Matczaka XD). Skupienie się bardziej na życiu wtedy równa się odpuszczeniu pracy w pewnym stopniu. Odpuszczenie pracy powoduje, że coraz mniejszy się w niej sens widzi.

@ColonelWalterKurtz a jaki chcesz widzieć sens w pracy ? Praca jest po to, żeby mieć z niej kasę, dorabianie do niej innego sensu jest moim zdaniem bezcelowe. Fajnie jak praca jest ciekawa, ale zdecydowanie lepiej jak jest łatwa. Jak ktoś wypruwa sobie żyły i siedzi nadgodziny w pracy, bo jest fajna to w mojej opinii pomieszały my się priorytety.

Myślę, że każdy kto by miał wybór pracować, albo nie pracować to wybrał by to drugie, a czas poświęcił na coś co go interesuje. Moim zdaniem, jeżeli praca jest dla kogoś sensem życia, to prędzej czy później dopadnie go wypalenie, bo po prostu mu się znudzi, i nie ma innych tematów, które go interesują. A jak ktoś ma różnorodne zainteresowania, to zawsze coś mu będzie dawać przyjemność, nawet jak z jakiegoś powodu jednej z kilku rzeczy nie będzie mógł akurat robić.

@saiko kiedy ostatnio miałeś urlop? Ale taki dłuższy, co najmniej 2 tygodnie, gdzie nie myślałeś o żadnych obowiązkach (no poza wyrzuceniem śmieci itd.). Co robisz po pracy? Jak relacje z ludźmi w pracy? Z doświadczenia mogę powiedzieć, że ważne jest nauczyć się odpoczywać. To brzmi głupio, ale wiele osób tego nie potrafi. Na przykład, malarstwo jest Twoim hobby i po pracy nie idziesz pograć w gierkę czy na piwo, tylko myślisz "muszę skończyć dzisiaj ten obraz".

@saiko mam teorię, że .net sprzyja wypaleniu bo jest się cały czas w złotej klatce technologii microsoftu. Przynajmniej u mnie tak jest.

@Kulturozofiapl tylko że w pracy rypiesz 8h dziennie, fajnie jakby miała jakieś znaczenie. Klepanie znowu jakiegoś gówno-projektu czy rypanie na taśmie nawet jak jest łatwe to jest frustrujące i wypala jeszcze szybciej.

Zaloguj się aby komentować