@senpai
A więc trywializujesz problem tylko i wyłącznie ponieważ gość był kiedyś na odwyku. Nie ważne co teraz, komu pomaga, beka bo kiedyś był ćpunem.
Otóż nie trywializuję, tylko nabijam się z tego, że w tych tematach zawsze musi występować jakiś oświecony alkus, co to odnalazł "nowom droge" itp. Wyszedł z nałogu? To dobrze. Mówi o zagrożeniach? Ok, spoko.
Ale w momencie, gdy odpala się krucjata i jakieś pieprzenie że okazyjne piwo czy inny alkohol na jakiejś imprezie, oznacza że za kilka miesięcy odbudzisz sie zarzygany w kiblu z 5 promilami, to już są zwyczajne brednie i projekcja jego słabej woli na innych.
A jak jeszcze zaczyna proponować, czego to on by nie zrobił, by naprawić świat (dalej patrząc przez pryzmat swojego uzależnienia i przegranej walki z wódą), to już śmierdzi szurstwem i nawiedzeniem, a takich ludzi nie powinno się słuchać.
Równie dobrze możesz podstawić Kaję Godek w temacie aborcji czy inną sochę w temacie szczepionek- i co, dalej obstajesz przy swoim stwierdzeniu, że każdy musi słuchać takich nawróconych szurów?