Bądź mną, wiesz że trzeba się w niedzielę położyć sensownie bo o 7.00 ma być dekarz montować nowe rynny. Kładziesz się spać jak człowiek o 22.30 i śpisz gdy nagle o 02.30 sąsiad z domu na przeciwko postanawia odpalić spalinową dmuchawę do liści i zdmuchiwać śnieg w środku nocy z chodnika. Facet ma 65 wiosen i alzheimera. Trwało około 45 minut zanim po kłótniach z jego żoną przyjechał jego syn byczek z kolegą na prośby zapłakanej już matki i wniósł starego ( pod pachą) do środka.
Jestem dzięki temu nie wyspany bo akcja skończyła się przed 4.00 i mam cały płot i chodnik ujebany śniegowym błotem od dmuchawy.
Z tego miejsca chciałbym polecić dmuchawy Stihl, jak widać odpalają ją nawet dziadki z demencją w siarczyste mrozy co świadczy o prostocie obsługi. Napierdalają przy tym jak wściekłe rozdmuchując białe gówno z siłą wichury na sąsiednie posesje.
A i dekarz dziad jeden nie przyjechał, nie było w hurtowni 1 rury spustowej to stwierdził że się mu nie pyli zaczynać.
#gownowpis

