Awersja mojej żony do gotowania jest legendarna, więc zamówiła dla siebie i dzieci żarcie z dowozem. Ja nie chciałem, bo jako że miałem naszykowane składniki to i tak musiałem zrobić. Zdązyłem się godzinę przespać, ugotować, zjeść, spędzić pół godziny na necie, napisać tego posta a dostawa wciąż ma być za 20 minut.


Dzieci trochę szkoda.


#gownowpis

Ragnarokk userbar

Komentarze (10)

@Nemrod Ja lubię, naprawdę mógłbym gotować pewnie codziennie. Problem jest taki, że poza mną jest trójka ludzi, co są cholernymi księżniczkami i nie ma chyba innego dania jak frytki że każde z nich zje.

@Ragnarokk moj ojciec zawsze gotował pod mojego brata niejadka xD az mu raz powiedziałem że jak jeszcze raz mi kotlet z kurczaka z ryżem na stole polozy to wyprowadzę się do babci


Dopiero zrozumiał ze chyba tak się nie da zyc xD


Wiec rozumiem problem dogodzenia księżniczka

Zaloguj się aby komentować