@Sielski_Chlop po wielu latach życia zaczynam dochodzić do wniosku że nie ma normalnych małżeństw, gdzie ludzie się nie kłócą, szanują się, zachowują dojrzałe, rozmawiają, żadna ze stron niczego nie odpierdala. Każdy ma jakiegoś trupa w szafie i dowiadujesz się o takich rzeczach dopiero koło czterdziestki, o parach które zawsze wydawało ci się że są fajne, dobrane, zgrane.
wuuut xD znam kilka takich mega dobrych malzenstw. Jest to mega rzadkie, ale nie niemozliwe. Tylko obie osoby musza byc dojrzale emocjonalnie zanim wejda w malzenstwo.
@GtotheG To tylko znaczy, że jeszcze nie odkryli się przed Tobą ze swoim spierdoleniem. W pełni zgadzam się z opem - w każdym dluższym związku jest jakaś dysfunkcja. Sztuka tylko wybrać taki związek, gdzie ta dysfunkcja nie ryje nam całkowicie beretu.
@GtotheG mieliście w tym związku dzieci, wspólne finanse, kredyty, wspólną firmę, ciężką chorobę, rozłąkę jak ktoś wyjedzie do pracy za granicę, utrzymywanie jednej osoby przez drugą gdy jedna nie ma pracy, budowę domu, opiekowanie się którymś z niedołężnych teściów?
Masz rację pod tym względem, że pewne rzeczy wychodzą pod wpływem okoliczności życiowych, łatwo być zgraną parą jak jesteście parą studenciaków w wynajętym mieszkaniu i częściowo na utrzymaniu rodziców.
Ja do tej pory, a mam ponad 40 lat, wierzyłam że jest dużo takich związków, ale po prostu to co się dowiaduję teraz coraz częściej co się odpierdala, i to też o osobach z bliskiej rodziny, to po prostu... Nie wiem jak skomentować.
@GazelkaFarelka
rozłąkę jak ktoś wyjedzie do pracy za granicę, utrzymywanie jednej osoby przez drugą gdy jedna nie ma pracy, budowę domu
Te komponenty byly, 5 lat na odleglosc i czasem widywanie sie 2 razy w roku
Ja mam swiadomosc co sie odpierdala - prawda jest taka, ze seryjnymi monogamistami przez cale zycie to jest moze 10% spoleczenstwa. Cala reszta zeby zyc, funkcjonowac potrzebuje podniet w postaci nowego kochanka, szczegolnie u mezczyzn to tak dziala.
@GtotheG "5 lat na odleglosc i czasem widywanie sie 2 razy w roku"
Na tym chyba można zakończyć dyskusję. Tyś niewinna jak nieobsrana łąka
@GazelkaFarelka nie, nie porownuje w zadnym wypadku
Znam x osob co sie rozstalo po 20-30 latach i sobie zaczeli nowe zycie. Znam jedna osobe, ktora pierwszy slub wziela w wieku 60 lat
Wiekoszosc ludzi ma powazne problemy emocjonalne, niedojrzale osobowosci, niezaradnosc zyciowa, wybuchy gniewu itp. - zdaje sobie z tego sprawe. Ja nie mialam takich przezyc, raczej szybko identyfikuje ludzi zaburzonych i zdrowych emocjonalnie i mnie zawsze ciagnie do zdrowych. Tez jestem w stanie rozpoznac zdrowy i niezdrowy zwiazek
Zaloguj się aby komentować