"Kobiety bez dzieci" - a po co takie wyroznienie.
Kraj jest jeden, jest nasz, jest wspolny - kazdy ma obowiazek i zaszczyt go bronic.
Obrona jednak to nie zawsze siedzenie z karabinem w okopie.
Broni sie i walczy cale panstwo - zarowno zolnierz jak i pielegniarka, pilot mysliwca i strazak, operator drona i... i nawet przedszkolanka.
Bo gdy ktos w okopie zostaje ranny to sprawny system transportowy zapewnia mu caly lancuch ewakuacji do sprawnie funkcjonujacego szpitala, zolnierz w okopie nie martwi sie, ze lobuzy mu ukradna auto bo dziala policja, lekarz i pielegniarka bez zmartwien moga sie oddawac pracy i ratowaniu zycia i zdrowia, bo ich dzieci bezpiecznie maja zapewniona opieke i edukacje.
Nawet w czasie W.
Zwlaszcza w czasie W. Kazdy powinien miec przygotowany przydzial mobilizacyjny - nawet jezeli bedzie to sprzatanie latryn w tymczaswych miejscach ewakuacji - kazdemu wedle potrzeb i umiejetnosci.