Ahoj towarzysze niedoli! I towarzyszki też.


Jak przetrwaliście feralny dzień zwany potocznie Blue Monday? Czy zdaliście sobie sprawę, że Wasze postanowienia noworoczne to tylko mrzonki i słodkie kłamstewka mające na celu tymczasowe podniesienie morale?


Czy może jednak oparliście się pokusie i przezwyciężyliście wrodzone, bądź nabyte lenistwo i dalej trwacie w Waszych postanowieniach?


#pytanie #bluemonday #postanowienianoworoczne

912afbf5-df3c-4c73-a562-0edb8313a453

Komentarze (20)

@lubieplackijohn - jak już gdzieś tu pisałem, jestem pogodzony z własnym lenistwem więc nigdy nie robię postanowień noworocznych

Jak już mam się zmieniać i coś postanawiać to robię to i już bez względu na porę roku

Heh, zapomniałem o istnieniu tego zjawiska. Byłem w robocie, a że znalazłem sobie zajęcie, to wypełniło mój czas całkiem skutecznie. Postanowień nie robię, jestem realistą

@lubieplackijohn u mnie to już nie postanowienia, po prostu cele, wyznaczane w horyzoncie trymestralnym i sporządzone zgodnie z zasadą SMART a idą, cóż, umiarkowanie dobrze xD Gdyby nie nadciągająca sesja to byłoby lepiej, ale kroczek po kroczku do przodu, w lutym zacznie się nowy trymestr i będę mógł od nowa go zaplanować

@lubieplackijohn 48 pompek, minuta planka i 10 minut medytacji. Tylko nic nie poczytałem, ale za to przesłuchany odcinek stoickiego podcastu Tomasza Mazura. Wszystko git i kalorie też się zgadzały, humor dobry

Zaloguj się aby komentować