Ah ta rosyjska dusza (pogrubienie moje):
Dzisiaj zmarł mój przyjaciel...
Zginął na SVO. Od stycznia figurował jako zaginiony. Dziś pochowany. Ja na Goa leżę sobie taki wesoły, opalony na plaży, a gdzieś tysiące kilometrów stąd go chowają... Rozumiem, że w naszej rzeczywistości to pewnie kolejny post o śmierci bliskiej osoby na wojnie, ale czuję się, jakbym zdradzał pamięć o nim tymi beztroskimi wakacjami...
Przynajmniej teraz, na łamach Pikabu, oddaję mu hołd. Jurij Winogradow, zawsze będę cię pamiętał. Wybacz, że nie mogłem towarzyszyć ci w ostatniej drodze, mój przyjacielu... łzy w oczach, pustka w środku
#pikabu #rosja #wojna #ukraina



