Ah ta rosyjska dusza (pogrubienie moje):


Dzisiaj zmarł mój przyjaciel...

Zginął na SVO. Od stycznia figurował jako zaginiony. Dziś pochowany. Ja na Goa leżę sobie taki wesoły, opalony na plaży, a gdzieś tysiące kilometrów stąd go chowają... Rozumiem, że w naszej rzeczywistości to pewnie kolejny post o śmierci bliskiej osoby na wojnie, ale czuję się, jakbym zdradzał pamięć o nim tymi beztroskimi wakacjami...

Przynajmniej teraz, na łamach Pikabu, oddaję mu hołd. Jurij Winogradow, zawsze będę cię pamiętał. Wybacz, że nie mogłem towarzyszyć ci w ostatniej drodze, mój przyjacielu... łzy w oczach, pustka w środku

#pikabu #rosja #wojna #ukraina

a66e8494-519f-4a3f-9f82-7f87b8ee0f2b
e75dbe49-7bd4-47ba-807b-07427a0e5564
44b9d010-4967-40d0-87b1-661dcd0414b4
557947c1-1407-42b2-8c06-c624af26bc86

Komentarze (8)

To w końcu wojna czy SVO?

Się k⁎⁎wa zdecyduj kacapie pierdolony, a jak chcesz oddać hołd i źle ci na słoneczku, to weź granata i wsadź sobie go w dopala byle z dala od plaży.


Pozdrawiam

Zaloguj się aby komentować