Komentarze (28)

@moll ok

Jak niżej pisał kolega, "nie" prowadzi często do dyskusji. "Tak" może nie prowadzić do niczego.

I odwrotnie. Wszystko zależy od sytuacji

@CzosnkowySmok pewnie że tak, ale dyskusja powinna prowadzić do jakiejś konkluzji i w rezultacie może doprowadzić do wspólnego "tak"

@moll i widzisz. Jak nawet podczas dyskusji wyjdzie, że mamy różne zdanie to i tak możemy się zgodzić i doprowadzić do wspólnego "tak" i powiedzieć, że mamy po prostu inne zdania.

To też jest TAK.

@CzosnkowySmok dokładnie, ale w tym "nie" ważny jest szacunek dla odmienności poglądów


I w końcu Ty się z czymś zgodziłeś

"Nie" ratuje życie. Oto przykład:

- Dobrze się czujesz? Odpowiadasz: Nie. Potem idziesz do lekarza, L4 itp. Przeżywasz.

- Dobrze się czujesz? Odpowiadasz Tak. Potem nie idziesz do lekarza nie bierzesz L4 i umierasz przy maszynie z myślą, że można było powiedzieć NIE.

Moim zdaniem to jest trochę uproszczenie w tym fragmencie, bo mogą być różne sytuacje, np:

1. mówienie tak, ze względu na jakieś wyimaginowane strachy, np. odrzucenia przez kogoś, ale nie bycie w zgodzie ze sobą

2. Mówienie nie że względu na jakieś wyimaginowane sytuacje, np że coś jest niebezpieczne, kiedy to tylko przekonanie i historia w czyjejś głowie.

Ten fragment jest takim trochę uproszczeniem, bo zdecydowanie warto mówić nie w niektórych sytuacjach i być w zgodzie ze sobą i nie pozwolić na przekraczanie moich granic i warto mówić tak w niektórych sytuacjach, np. miłość - miłość zawsze niesie ryzyko zranienia, ale czy w takim razie warto, ze strachu przed ewentualnym odrzuceniem powiedzieć jej nie i zupełnie nie wpuścić do swojego życia?

Ja tak rozumiem ten fragment.

@koniecswiata to jest uproszczenie, ale w tym uproszczeniu sam autor bezrefleksyjne i automatyczne "tak" nazywa głupota

Z całą resztą się zgadzam. Dla mnie to jest właśnie takie skrótowe ukazanie wysiłku w mówieniu tak, bo musisz zaakceptować wszystkie jego skutki, a zawsze jest jakieś ryzyko

Zaloguj się aby komentować