A takie wykopki ziemniaków w żłobku Panie zaserwowały dzisiaj dzieciakom. Moja córa miała masę frajdy
#dzieci #rodzicielstwo


A takie wykopki ziemniaków w żłobku Panie zaserwowały dzisiaj dzieciakom. Moja córa miała masę frajdy
#dzieci #rodzicielstwo


@Yes_Man nie ma różnicy, młode aktywne, maks dwa lata i dają Sobie spokój, często zmieniają branże, jak je potem spotykamy. Dopiero te starsze, 50+ się betonują, ale tutaj masz podział na te z starej gwardii, co musztrują dzieciaki, albo kochane babcie. Na szczęście teraz już mamy u młodszego w zerówce ten drugi wariant, ale chłopak od żłobka miał łącznie 4 nauczycielki, z czego jedna przez rodzica miała policję/prokuratora na głowie, nie z jej winy.
@zomers @Yes_Man @cebulaZrosolu Z perspektywy zony przedszkolanki powiem wam tak - w prywatnym przedszkolu mlodym nauczycielkom sie chce bo jeszcze nie sa wypalone, a wlasciciele cisna na rozne tego typu zajecia bo to reklama etc. ;) Z biegiem czasu przychodzi jednak wypalenie zawodowe, niezadowolonie z wielu powodow, oslabienie checi nauczycielek czesto z winy szefostwa i zaczyna sie uciekanie do placowek publicznych. Dlaczego? Bo w publicznym po ostatnich podwyzkach pensje staly sie konkurencyjne, jest mniejsze cisnienie, jest karta nauczyciela czyli tez mniej godzin pracujacych albo gwarantowane dodatki etc., dzieci jest coraz mniej wiec w piereszej kolejnosci znikac beda placowki prywatne, a np. w zakresie dzieci z niepelnosprawnosciami te najgorsze przypadki dostaja placowki prywatne. Dodatkowo np. w szkole specjalnej sa szkodliwe warunki pracy. Zonie musialem kilka lat wbijac do glowy zeby uciekac z prywatnego kolchozu zanim mnie posluchala.
Zaloguj się aby komentować