870 + 1 = 871


Tytuł: Ile trzeba zarabiać, żeby być szczęśliwym? Oraz 12 innych pytań o ekonomię i naszą przyszłość

Autor: Kamil Fejfer, Łukasz Komuda

Kategoria: ekonomia

Wydawnictwo: Znak

Format: e-book

Liczba stron: 432

Ocena: 8/10


Bardzo ciekawa książka, w której autorzy rozbierają na czynniki pierwsze bardzo nośne medialnie tematy i walczą z nagłówkami i chłopskim rozumem.


Czy rząd masowo drukuje pieniądze i kto jest winny inflacji, dlaczego demografia leży, czy podatki są wysokie, czy mieszkania mogą tanieć, czy system emerytalny upadnie, czy Polska dogoni Niemcy, czy sztuczna inteligencja odbierze nam pracę, a nas czeka katastrofa klimatyczna.


Pytań jest więcej, a myślę, że odpowiedzi dla większości będą zaskakujące.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

2f6247b0-6d9c-406b-9bd9-5988a2ccf4b3

Komentarze (19)

@JapyczStasiek Aż dowiedziałem się co to EHDI


EHDI to miara stosowana w analizie dochodów i klasy społecznej. Określa ona dochód netto przypadający na jednostkę ekwiwalentną w gospodarstwie domowym, czyli uwzględniający różnice w liczbie osób i kosztach utrzymania.


Najczęściej wg metody OECD:


  • pierwsza osoba dorosła: 1 jednostka,

  • każda kolejna osoba dorosła: 0,5 jednostki,

  • każde dziecko: 0,3 jednostki.


Czyli

jeśli mamy rodzinę 2+1 to suma dochodu / (1 + 0,5 + 0,3)

Jeśli mamy rodzinę 2+1 to suma dochodu / (1 + 0,5 + 0,3 + 0,3)


czyli klasa średnia dla 2+1 zaczyna się 3 600 netto, wyższa od 10 548 ...


Ciekawe z którego roku ta piramidka.

@JapyczStasiek


Według danych Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), przeciętny miesięczny dochód rozporządzalny na 1 osobę w Polsce w 2024 roku wyniósł 3167,17 zł .Obserwator Gospodarczy


Na podstawie tej wartości oraz przy założeniu, że dochód rozporządzalny jest równomiernie rozłożony w społeczeństwie, można oszacować podział klas społecznych w Polsce w 2024 roku:


  • Klasa niższa: dochód poniżej 2100 zł

  • Klasa średnia: dochód od 2100 zł do 6300 zł

  • Klasa wyższa: dochód powyżej 6300 zł

@Fulleks @JapyczStasiek Klasa wyższa powyżej 6300zł? xD^2 Mocno subiektywnie - dla mnie klasa średnia to dom, dwa samochody, zagraniczne wakacje i brak konieczności liczenia każdej złotówki na zakupach. Za te 6300 raczej nie można sobie na to pozwolić, a co dopiero 2100.

@JapyczStasiek hehe to raczej kwestia definicji. Jeśli zdefiniujesz klasę średnią tak, że po prostu weźmiesz wykres dochodów (który będzie miał pi razy drzwi wygląd jak rozkład Gaussa) i wydzielisz z niego jakiś przedział, dajmy na to zawierający te 54% społeczeństwa, to się okazuje, że do klasy średniej przypisujesz ludzi, którzy nie mogą sobie pozwolić na obiad w knajpie, bo im się budżet nie zepnie.


2100 zł netto na głowę w rodzinie to jest żart a nie klasa średnia.


Jak klasę średnią zdefiniujesz inaczej - to jest grupa ludzi, którzy mają swobodę i wolność finansową. Czyli mogą sobie pozwolić na godne życie, stać ich na transport, wizytę u dentysty i pozostają im środki, które mogą przeznaczyć na oszczędności, wypoczynek, rozrywkę, to się okaże, że klasa średnia w Polsce jest naprawdę mała.


Problemem jest to, że wszyscy rozmawiający o klasie średniej najpierw nie ustalą wspólnej definicji i rozmawiają o czymś zupełnie innym.

@JapyczStasiek ale właśnie to co wrzuciłeś temu przeczy. Definicja klasy średniej wg OECD a wg GUS to są dwie zupełnie różne pary kaloszy, a i tu i tu definicje tworzą ekonomiści.


OECD robi tak jak napisałem wcześniej:

Jeśli zdefiniujesz klasę średnią tak, że po prostu weźmiesz wykres dochodów (który będzie miał pi razy drzwi wygląd jak rozkład Gaussa) i wydzielisz z niego jakiś przedział, dajmy na to zawierający te 54% społeczeństwa, to się okazuje, że do klasy średniej przypisujesz ludzi, którzy nie mogą sobie pozwolić na obiad w knajpie, bo im się budżet nie zepnie.

Zaś GUS robi tak jak napisałem w dalszej części:

Jak klasę średnią zdefiniujesz inaczej - to jest grupa ludzi, którzy mają swobodę i wolność finansową. Czyli mogą sobie pozwolić na godne życie, stać ich na transport, wizytę u dentysty i pozostają im środki, które mogą przeznaczyć na oszczędności, wypoczynek, rozrywkę, to się okaże, że klasa średnia w Polsce jest naprawdę mała.

A kto ma się w Polsce zajmować statystyką i interpretacją danych jeśli nie GUS. I wychodzi na to, że jeden powie coś o klasie średniej (wg OECD) i będzie miał rację, a drugi coś powie o klasie średniej (wg GUS) i również będzie miał rację. A względem siebie zupełnie nie będą się zgadzać.

@KierownikW10 Zgadzam się z tobą, definicja klasy średniej na podstawie przedziału z rozkładu dochodów to żart.


Dla mnie to przede wszystkim styl życia, czyli klasę średnią zdefiniowałabym jako bezproblemowe zaspokojenie wszystkich potrzeb + posiadanie nadwyżek finansowych, przy jednoczesnej konieczności ciągłej pracy.


Klasa wyższa to życie z kapitału / pracy innych, pracujesz jak chcesz - a jak nie chcesz to nie pracujesz i mimo to nadal nie brakuje ci środków na życie a majątek się powiększa.

@KierownikW10 no ale definicja GUS jest mało konkretna więc ciężko nią operować, a ta w raporcie Polskiego Instytutu Ekonomicznego jest zbliżona do OECD (67-200% mediany)


Wyżej masz link do tego raportu, ja go nawet nie czytałem


Odnosząc się do książki, to tu wniosek jest taki, żeby brać w cudzysłów co mówią media i politycy, jeden powie, że bogole z klasy średniej latają po świecie i nie płacą podatków, a drugi powie, że klasa średnia umiera i musi się zadłużać, no i obaj mają rację i obaj manipulują

@JapyczStasiek I w drugą stronę, jeden powie "opodatkować klasę wyższą" i ma na myśli milionerów żyjących z kapitału, a drugi ciężko pracując zarabia 15k na rękę z czego po spłaceniu raty kredytu, opłaceniu przedszkoli, opłat i utrzymaniu rodziny zostaje mu nieduża nadwyżka i zaczyna protestować "zostawcie bogatych w spokoju, komuchy".

@GazelkaFarelka usłyszałem kiedyś ciekawą definicję klasy średniej dla posiadających dzieci:

To kiedy dodatkowe zajęcia dla twoich dzieci to wyzwanie logistyczne a nie finansowe.

Zaloguj się aby komentować