70 + 1 = 71


Tytuł: Ukryty wymiar

Rok produkcji: 1997

Reżyseria: Paul W.S. Anderson

Kategoria: sci-fi/horror

Czas trwania: 1h 35min

Moja ocena: 6/10


W ciemno zgaduję, że to klasyka sci-fi horroru, bo takie sprawia wrażenie.


W kosmosie ginie statek kosmiczny. Po 7 latach Ziemia otrzymuje od niego sygnał z okolic Neptuna. Zostaje wysłana ekipa by sprawdzić co jest grane. Okazuje się, że statek odwiedził inny wszechświat, z którego sprowadził siły nieczyste. Siły nieczyste doprowadzają ekipę do szaleństwa.


Klimatyczny film, głównie fiction z odrobiną science.


#filmmeter #horror

05b8b743-53da-402a-8419-1d4ab4c66474

Komentarze (23)

@smierdakow klasyka... No jak dla mnie to za dużo czary-mary tam było żeby w mojej osobistej kolekcji klasyki sci-fi załączyć

@entropy_

"Kula" (polska szkoła tłumaczenia tytułów filmowych™) to w zasadzie był kameralny dramat psychologiczny. Warstwa SF to taka przykrywka.

To samo się tyczy "Ukrytego Wymiaru" (polska szkoła tłumaczenia tytułów filmowych™).

@pierdonauta_kosmolony akurat "sphere" (kula) w porównaniu do "event horizon" (ukryty wymiar) jest przetłumaczone perfekcyjnie xD

Oba filmys są dobrym sf na początku i dobrym czary mary-psychologiczne pierdololo na końcu xD

@smierdakow dlatego uważam Pandorum za doskonały horror sf. Z z początkunie obiecuje ze będzie sf a na końcu jakieś pierdololo o psychice. Tam jest tak, że jeden gość wykoleił całą misję, ale chorują na to wszyscy od początku.

W sphere i event horizon jest na początku sf a potem się robi czary mary. W "doom" z the rockiem też z resztą

@smierdakow interstellar, marsjanin(ale książka dużo lepsza pod względem science, męczyła mnie, może recenzję napiszę), cały serial the expanse i książki. Kurwa genialne i fajnie się skończyła (książka) serial tak jakby sumuje dwie postaci w jedną, ciężko to opisać bez spoilerów.

@smierdakow jeszcze ostatnia książka z problemu trzech ciał była spoko jeżeli chodzi o sf. Fajnie się kończy mimo tego że główna bohaterka na nadprzyrodzonego farta

@entropy_

Takich ściśle "science" to za wiele nie ma. Star Treki to takie "alegoryczne" SF będące pretekstem do pofilozowania "co by było gdyby".

Te ostatnie startreki to w ogóle stały się nieznośnie dosłowne. Taka obyczajówka tylko zamiast dziać się na Manhattanie to dzieje się gdzieś na drugim końcu galaktyki.

Czytałem kiedyś hipotezę, że ten film to prequel do #warhammer40k i w sumie to mi pasuje. Imperator na moment się obrócił i już dzbany wymyśliły, że se będą surfować przez Immaterium bez pola Gellara jak jakieś kosmiczne seba-grzyby. #pdk

Podobno "te sceny" o które pewnie chodziło też @vredo kręcone były na osobnym planie z m.in. gwiazdami porno i entuzjastami z klubów BDSM, a reżyser tylko zerkał tam raz na jakiś czas i wracał z miną człowieka, który zobaczył rzeczy nie do odzobaczenia.

Generalnie bardzo polecam, film dobrze się zestarzał i wciąż bawi.

@Koen ja kojarzę, że sam reżyser przyciśnięty przyznał, że uznaje taką interpretację - że ten zaginiony statek jako pierwszy przeniósł się w Warp. Klasyka, świetny film.

@Pouek nie no, ten film jest głupi strasznie, podobał mi się, ale więcej niż 6 by było niesprawiedliwe


Ogólnie w horrorach ciężko dawać więcej niż 7, bo one po prostu są kretyńskie i naciągane xd czasem się zdarzy perełka

@smierdakow jak to mówią, nie to ładne co ładne, tylko co się komu podoba ;). Horrory są trywialnym celem ataku jeżeli chodzi o warstwę logiki, ale nie o nią w nich chodzi

Zaloguj się aby komentować