Komentarze (16)

@NatenczasWojski @dez_ widzicie jacy jesteście? Chuj tak z handlem ludźmi, rodzinki w serniku najważniejsze, byście się wstydzili ( ͡° ͜ʖ ͡°)

@cebulaZrosolu człowiek zje sernik, naćpa się, a handel ludźmi i tak by się zdarzył. Nie ma co roztrząsać. Sernik z rodzynkami oczywiście !

@NatenczasWojski A ja to pi€rdolę. Ma być serniczek i już jestem happy. Czy z rodzynkami, czy bez, to kompletnie nie ma znaczenia, bo i tak opierdzielę, jak małpa kit.

@Z_buta_za_horyzont u mnie w latach 90-tych się przyjmowało, że sernik bez rodzynek występuje tylko w rodzinach biednych, których nie stać na zbędną ekstrawagancję. I rzeczywiście tak było.

@Wyrocznia U mnie w latach 90-tych panowało przekonanie, że sernik z rodzynkami to jakiś szczyt luksusu i elegancji, a bez nich to już taki „bieda sernik”. I faktycznie rodzynki były wszędzie wciskane – jakby ktoś się bał, że bez tych suchych, pomarszczonych kulek ciasto się nie liczy. A ja ich nigdy nie znosiłem – tylko psuły smak i teksturę. Więc za każdym razem, gdy na stole lądował sernik, zaczynała się chirurgiczna operacja wydłubywania rodzynek… .

Zaloguj się aby komentować