243 572 + 26 = 243 598


Ciekawość to pierwszy stopień do piekła. Pomyślałem sobie, ciekawe czy tam przy Strzyży gdzie zawsze jest mokro to zamarzło. Tak, zamarzło, przekonałem się gdy zaliczyłem glebę idąc po tym mega śliskim lodzie Przynajmniej wiem, że już nigdy tamtędy nie pojadę zimą


W lesie do minus 6 stopni, moje stópki teraz cierpią


Wpis dodany za pomocą https://hejto.sztafetastat.eu

#rowerowyrownik

d42e405a-c6f8-4586-ab0a-15901b94ee69
c565dee8-2161-408c-b630-3a4480c44a91
4fdfff54-b62a-4b65-8867-38b895bdb0d4

Komentarze (9)

@Gilgamesh To polecam. To jest gejmczendżer. Choć z drugiej strony trochę szkoda kasy, bo zimy u nas marne. Ta obecna, to jednak wyjątek. Ale jak już się je założy, to człowiek nie może uwierzyć, że można tak po ubitym śniegu i lodzie zapierdalać

@zed123 Kiedyś czytałem, że opony z kolcami są o tyle problematyczne, że trzeba robić mocną selekcję trasy. Kolce bardzo nie przepadają za betonem i lubią się na nim zgubić.

@Furto zwykły wysoki bieżnik starczy, kolce do roweru są przereklamowane. Za niska waga, nie robi aż takich odkształceń na oponie i gruba guma na wysokim bieżniku styka, nie musi być kolcowana. Lata temu testowałem do roboty i właśnie taki był efekt. Szybkie zniszczenie, bo przecież nie mamy zim takich, żeby założyć i śmigać miesiąc, tylko musiałbyś co drugi dzień ściągać i zakładać. A na asfalcie szybko się niszczą i niespecjalnie się jedzie.


Jeszcze jak ktoś tam śmiga 3km dziennie do roboty to ciul, ale no robić w miesiącu 600 to albo zmieniasz, albo niszczysz, a bezpieczeństwo praktycznie to samo co na zwykłej zimowej oponie. Różnicę w kolcach widać już na motocyklach, ale rower to tak niespecjalnie.


PS - chyba że ktoś chce jeździć po lodowisku, to czaje

Zaloguj się aby komentować