21 polskich grzechów głównych : Tupolewizm (4/21)


"Tupolewizm to skłonność do robienia rzeczy bez należytego przygotowania i bez odpowiedniego zapasu czasu. Jak zwykle, nie chodzi w tym o cechy charakteru jednostek, ale o to, że społecznie rzecz biorąc, jesteśmy wszyscy przyzwyczajeni do działania nieprzygotowanego, improwizowanego i na ostatnią chwilę. W ten właśnie sposób funkcjonują najczęściej nasze mechanizmy administracyjne i państwowe.


Nie ma niestety wyrazistszego i bardziej spektakularnego przykładu tupolewizmu niż lot do Smoleńska 10 kwietnia 2010 roku. Oczywiście, można się zżymać, że jest to przypadek kontrowersyjny, w tym kontrowersyjny politycznie. Pora jednak odczarować ten temat. Trzeba zdjąć z niego tabu. Nie możemy wiecznie tkwić w myślowym przedszkolu tylko dlatego, że tak jest nam wygodniej. Trudno wyobrazić sobie, byśmy mogli zrobić jakikolwiek krok do przodu, jeśli nie przyznamy sobie szczerze, że bałagan, dezorganizację i ogólne rozwłóczenie w naszym państwie doprowadziliśmy do tego stopnia, że rozbił się samolot prezydencki. Milczenie w tej sprawie jest największym powodem do wstydu."


#21polskichgrzechowglownych #polska #ksiazki

Komentarze (11)

@bojowonastawionaowca też mnie to wnerwia... planuję do przodu, często zakładam kilka scenariuszy i jestem na nie gotowa, w tym muszę wkalkulować "tupolewizm" jak się okazuje. Chociaż moja paranoja i planowanie wnerwia tupolewiczów wokół xD

@moll mnie drażni jak takim tupolewiczom się udaje osiągnąć cel pomimo całego bałaganu. Potem są tacy dumni i jeszcze pouczają "no widzisz, nie było tak źle". Tylko że 2 nocki przed deadlinem zostały zarwane, jest pełno stresu, złych emocji, ale co tam - skoro się udało to przy kolejnym projekcie będą działać tak samo

@HolenderskiWafel a to też fakt. Zależność od takich osób jest wybitnie denerwująca. Ale jakby się zrypało, to nie oni winni, zawiodło wszystko wokół

@moll tak szczerze to ja mam taką skłonność ze zwlekaniem na ostatnią chwilę, mnie faktycznie stres motywuje do działania mocniej. Poza tym jak zrobię wszystko idealnie w czas to jakaś taką dziwna4 satysfakcję odczuwam. Mimo wszystko się nauczyłem trochę matematyki i wiem ile czasu mi coś zajmuje. Do pracy jeżdżę rowerem to mnie korki nie interesują i jestem albo idealnie o 00 albo za jeden na ten przykład sekundy w 00 się nie wliczają xD

@DiscoKhan dlatego nauczyłam się ustawiać terminy z buforem xD osoby jak Ty czują się wtedy odpowiednio zmotywowane, bo daję termin X krótszy od właściwego, a ja mam swój zapas, gdyby się coś rypło

@moll coś się ma rypnąć, trochę optymizmu!


Zaś wypadki losowe zdarzają się tylko raz na pół roku, szkoda czasu na ich uwzględnianie xD

Zaloguj się aby komentować