Komentarze (21)

Swego czasu znajoma Ukrainka opowiadała mi, że spotkała znajomego który walczy. Nie mogłem uwierzyć w to co mówiła. Oni na froncie (w sensie ci walczący), często muszą sami organizować sobie jedzenie. Nie mówiąc o innej aprowizacji jak np kamizelki, buty, ciepła odzież. Zastanawiałem się wtedy, co dzieje się z tą ogromną pomocą, ktorą udzielamy (cała Unia i reszta państw)?

@MrAjL


"Zastanawiałem się wtedy, co dzieje się z tą ogromną pomocą, ktorą udzielamy (cała Unia i reszta państw)?"


Rozprasza się na milion żołnierzy + wszystko szybko się zużywa

@Aryo napewno przeczytam bo caly czas sie zastanawiam czy na tej wojnie sa jacys ludzie, ktorzy walczą dluzej niz parę miesięcy. W mojej swiadomosci jak idziesz na wojnę, to o ile nie zginiesz w pierwszych kilku dniach, to zginiesz w pierwszych tygodniach. A jak i tu bedziesz miec szczescie to maks kilka miesiecy

Przeczytalem i wszystko jasne. Zeby przeżyc dlugo na froncie trzeba miec szczęście, szczęście i wprost niewiarygodne szczęście.


Był przypadek, że przyleciał wrogi pocisk kilka metrów dalej, ale nie eksplodował i tylko nasypało mi asfaltu do otwartego włazu podczas strzelania.

Zaloguj się aby komentować