Komentarze (19)

@BattlemoveR gieroje CCCP, zostawil ziomka ktory chyba na morde i klatke zgarnal polowe odlamkow i fali uderzeniowej. Mogl mu jeszcze sprzedac laczka w twarz (o ile cos zostalo) zanim go zostawil na pastwe losu. Ciekawe czy po wojnie ktos zrobi MEGA POTEZNY film z tymi wszystkimi drone dropami, taki fabularny.

co jest zrzucane z takiego drona i jaka jest realna siła rażenia np. w porównaniu do granatu MK2 z IIWŚ? Oglądając reakcję żołnierzy w wielu takich filmach odnoszę wrażenie, że przy pobliskiej eksplozji (nie bezpośrednim trafieniu) często dochodzi jedynie do ogłuszenia.

@ruhypnol Wszystko co ukry maja pod reka nawet i niewypalami rzucaja. Ciezko okreslic co zrzucaja bo sa to czasem granaty a czasem pociski do mozdzierza. Ja bym im proponowal montowac cos co moga zrzucic kilka razy i z zapalnikiem czasowym aby zrobic korekte po pudle.

@ruhypnol Na piechotę najczęściej granaty F1/RGD (czyli praktycznie to samo co MK2) albo przerobioną amunicję do granatnika 40 mm.

Dziękuję pan @Mikuuuus - tego nie da się zobaczyć tylko raz. Nie ma to jak zdychające kacapy o poranku, od razu poniedziałek lepszy.

Ja bym im proponowal montowac cos co moga zrzucic kilka razy


@MESSIAH Myślę, że powinieneś im to powiedzieć. Sami na to by nie wpadli...

@ruhypnol Zrzucają to co mają pod ręką, granaty, pocicki moździerzowe i wszystko co może wybuchnąć i wyrządzić krzywdę. Skuteczność granatu nie różni się znacznie od tego co było podczas WW2. Wszystko w promieniu 5 metrów ginie od odłamków, cele w promieniu 15-20 metrów doznają mniej groźnych obrażeń od odłamków. Niektóre odłamki potrafią przelecieć dużo dalej 200-300 metrów, ale trzeba mieć wyjątkowego pecha by zostać tym trafionym.

Eksplozje nie są widowiskowe bo ilość materiału wybuchowego jest niewielka, jego zadaniem jest miotanie odłamków a nie robienie wielkiego boom. Granat nie rozerwie człowieka na strzępy, nawet z bardzo bliskiej odległości, może ci uruwać rękę jeżeli go nie rzucić po odpaleniu zapalnika. To co zabija to odłamki, nawet jeżeli trafiony granatem wygląda na niewzruszonego, to trzy odłamki w łydce, jeden w udzie i dwa w wątrobie dość szybko doprowadzą do wykrwawienia lub skutecznego wyłączenia żołnierza z walki. Do tego dochozą krwotoki wewnętrzne spowodowane wybuchem.

W skrócie: po trafieniu granatem jeszcze żyjesz, ale twoje wnętrzności przyminają mielonkę i to "życie" jest stanem mocno przejściowym.

@bekazhejto jak się domyślam to 200m to przy granacie obronnym z płaszczem odłamkowym? Ja bym takiego nie zrzucał bo szkoda mi by było drona, a te przecież i tak nie "żyją" długo

Zaloguj się aby komentować