11 375,87 + 15,01 = 11 390,88
Miesiąc kończę z nabieganymi 456 kilometrami. Wspaniały to był okres czasu. Zgubiłem lekko ponad 3kg, waga dalej leci w dół. Średnie tempo ze wszystkich treningów w okresie całego miesiąca wynosi 4:23/km. Przy tej objętości to absolutny rekord, bo nie dość że nigdy nie nabiegałem tak dużo kilometrów (w peak'u najwięcej biegałem 400km - nie więcej), to znacząco przyspieszyłem nawet na luźnych wybieganiach. Bazy zacząłem tłuc przy tempie ~4:25/km, w przeciwieństwie do tego co było do tej pory ~4:45/km. HRV podskoczyło do okolic 120, tętno spoczynkowe w nocy stabilnie w przedziale 39-43 bpm. Czuję że wróciłem do formy, znowu mogę góry przenosić. Bajeczka jest kurde faja.
A miesiąc zakończyłem treningiem jakościowym:
3,2km BS + 4,8km w progu + 2' trucht + 3,2km w progu + 3,2km BS
Próg wszedł elegancko w 3:42/km przy tętnie średnio 180bpm. Po skończonym treningu czuję się mega świeżo, nawet mogę śmiało powiedzieć że nie czuję żebym cokolwiek dziś biegał. Bajecznie jest!
FAJNIE. (⌐ ͡■ ͜ʖ ͡■)
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin



