Komentarze (13)

@Cybulion Dla jednych wymarzone retro, a dla mnie ponura przeszłość PKP, do której nie warto wracać. W przedziale 6-osobowym upchnęli kanapy na łącznie 8 osób, ludzie siedzieli jak sardynki. Zawsze się o kogoś ocierałeś. Oparcie pośrodku stanowiło źródło konfliktu. Ponadto, kąt siedzenia i oparcia był jak na krześle, więc zasnąć się nie dało, chyba, że z wygiętą do tyłu głową na tzw. "skarbonkę". Złodzieje grasowali po pociągu non-stop i trzeba było, żeby ktoś nie spał, żeby nie okradziono wszystkich. Ludzie żarli kanapki z kiełbasą i gotowane jajka, popijali browarami i wódą. Grali w karty i darli ryja. Papierosy palili wszyscy w przedziale, więc była siekiera. Kosze były rozwalone, przejść się korytarzem nie dało, taki był ścisk. Ludzie spali na korytarzach i w kiblach. Drzwi między wagonami to dwie osoby musiały otwierać, a samo przejście między wagonami to był hardkor, bo wiał wiatr, śnieg i był straszny hałas. Sracz zapchany i śmierdzący, nigdy nie było papieru, ani wody. Drzwi zewnętrznych się nie dało się normalnie otworzyć, bo chodziły tak ciężko, a w dziurę między schodkami, a peronem co chwila ktoś wpadał. Walizki się ledwo mieściły w przejściach, nie mówiąc o wózkach dla dzieci. Więc szczerze. Nie tęsknię za tym gównem. To było jak w dniu świra....

@ramen

A, ja po przeczytaniu twojego komentarza zatęskniłem jak cholera.Za młodością, beztroską, wakacjami z kumplami, zabawą w ciuciubabkę z kanarami.Solina, Mrągowo, Gdynia, Zakopane.

Bez śmierdzącego PKP nigdzie by się nie dotarło chyba, że stopem.

@ramen ale nikt nie mowi ze masz korzystac z tej uslugi. Masz dalej dostepne luksusowe EN57 w oryginale, ktore spala ci trampki, na regularnym ruchu. Masz super TLK obsadzone wielokrotnie wagonami z krzakow na najdluzszych liniach (gdynia - zakopane/krynica). Mikole lubia retro sklady, licznie zglaszaja sie na przejazdy retro, pirat do portu od lat jest oblozony na 100%. Kazdy lubi co lubi. Chcesz luksusu - wsiadasz w Pendolino czy sklad obslugiwany austryjackimi wagonami. Chcesz poczuc klimat retro to bijesz sie o bilet na niespiesznego. Mozna zlorzeczyc, sam zle wspominam pkp lat 90 gdzie z mazur do szklarskiej jechalo sie 18h przymarzajac do szyby. Jednak mam z tylu glowy rekordowe inwestycje na kolei, zamowienia nowoczesnego taboru, ba nawet tory w miescie mi zrobili.

@artu3131 @Cybulion No właśnie, sentymenty. W podróżach, które odbywaliśmy, PKP nie było ich celem, a jedynie środkiem do celu. I to - umówmy się - ponurym. Akceptowaliśmy to z braku alternatywy. I nie umniejszam udziału PKP w moim życiu w kwestii możliwości podróżowania, bo była. I za to szacun. Ale "odgrzebywanie" najbardziej ponurych składów PKP z lat 80-90 jako "retro" to nie to samo, co remake butów samba czy gazelle adidasa z tamtych lat. Zjeździłem w PKP tysiące kilometrów.
Podsumuję: nie mam wrażenia, że moje podróże PKP w tamtych czasach przyczyniły się do lepszego odczuwania życia. Wręcz przeciwnie. Ilekroć jechałem gdzieś dalej niż 1h, to był zawsze koszmar. Wiadomo, że jak była ekipa, to czas spędzaliśmy fajnie, niosła nas moc młodości i zapominało się, że jest ponuro.
Dlatego teraz mam samochód. Jechałem PKP parę razy w ostatnich latach i jest spory postęp, ale - wybaczcie mi - niesmak pozostał.... Chociaż jak ostatnio jechałem na krótkim odcinku jakąś mordownią, która przecina Polskę w poprzek, to pani w Warsie naszykowała takie papu, że mi się do teraz gęba cieszy, Wiwat WARS. Z nim nie toczę wojen.

@ramen ufffffff czyli to nie tylko ja nie rozumiem tego nakręconego fenomenu wracania do gównianych czasów, kiedy pociągi może i nie jeździły, ale za to jebały moczem i były wolne. Mnie naprawdę fascynuje, że są ludzie, którzy chcą do tego wracać i gotowi są za to jeszcze płacić. Widać ludziom faktycznie się marzy powrót do tamtych czasów.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu To oczywiście widać, że te składy "retro" są w miarę odpicowane. Ale skoro są odpicowane, to to nie jest retro

Zaloguj się aby komentować