@UmytaPacha Tak,ale problem w tym,że języki germańskie są bardziej zróżnicowane,a Słowiańskie to właściwie jeden pies - rozpadło się to w 6-tym wieku a i tak się dogadujemy.
Francuz,Włoch i Hiszpan może się dogadają. Anglicy z Holendrami oraz Holendrzy z Niemcami może też też (Anglosaski i Dolnoniemiecki). Niemcy z Anglikami nie,bo to jest Angielski/Anglosaski powiązany z Niskoniemieckim (Niemiecki Północny),a Niemiecki to jest głównie Wysokoniemiecki (Niemiecki z Południa) - nie są spokrewnione.
@UmytaPacha dodatkowa nieprawda wynika z tego, że angielski to jest naprawdę językowy kundel, mieszanina języka Anglów, Saksonów, Duńczyków, Łaciny, Francuzów i jeszcze doprawiona pewnymi celtyckimi naleciałościami. Germańskie wpływy są najsilniejsze i samemu specjalnie irytowałem Anglików podkreślając germańskość ich języka ale prawda jest taka, że nie w pełni on na takie miano zasługuje.
Nimniej nawet ćwierć prawda to też jakaś tam prawda koniec końców xD
@DiscoKhan w angielskim najsilniejsze są wpływy łaciny :
"About 80 percent of the entries in any English dictionary are borrowed, mainly from Latin. Over 60 percent of all English words have Greek or Latin roots. In the vocabulary of the sciences and technology, the figure rises to over 90 percent. About 10 percent of the Latin vocabulary has found its way directly into English without an intermediary (usually French)."
@nizarlak-horoszczanski to nie jest rzetelne zestawienie, powinno się to analizować nie pod kątem wszystkich słów w ogóle ale raczej tych popularnie używanych. Nie żeby łacina nie miała tego wpływu i sam wiem po sobie, że często jak słowa nie mogę po angielsku znaleźć to sięgam do polskich zapożyczeń z języka Rzymian. Jednakże mimo tego, miarodajne byłoby zestawienie języka używanego na codzień a nie takiego specjalistycznego, w każdym języku ponad połowa słownictwa nie jest zbyt intensywnie używana przez ich użytkowników. Znaczy procent jest zmyślony, bo nie pamiętam szczegółowo ale coś koło tego xD
@nizarlak-horoszczanski oczywiście, że tak można to liczyć i często tak to się robi. Najważniejsza jest powierzchnia zurbanizowana, zdecydowana większość mieszkańców danego kraju z pozostałej części kraju w ogóle nie korzysta. Jak przy kowidzie, jak się Szwecję z Polską zestawiało to nie brało się powierzchni kraju dzielonego przez liczbę mieszkańców żeby gęstość zaludnienia określić tylko uwzględniało się współczynnik urbanizacyjny.
Podobnie jest z tym przykładem. Jak teraz rzucę hasłem żebyś abdecariuszem mi odpisał to bez sprawdzania słownika masz pojęcie o czym ja tutaj w ogóle napisałem? Ten wyraz nie jest częścią żywego języka, jak go teraz użyłem to prawdopodobnie był to jedyny przypadek jego użycia w ciągu ostatnich 24 godzin. Mówię o ludziach używających polszczyzny w ogóle i jakby dało się to zweryfikować to ze dwie stówy bym na to postawił.
@Deykun Ciekawostka: istnieje coś takiego jak język miedzysłowiański - jest to sztuczny język, wymyślony tak, żeby jak największa ilość Słowian mogła go zrozumieć - bazuje na wspólnych słowach, które są bardzo podobne w słowiańskich językach. Dla mnie jest to jakaś magia, rozumiem jakieś 90% tego języka, mimo, że nigdy go się nie uczyłam.
Zaloguj się aby komentować