@hist4min4 myślę, że @tmg to dobrze wyjaśnił wyżej. Do tego mi się nie podoba Mercedes jawnie łamiący zasady, kłamstwa w wyświetlanym obrazie (szybkość na liczniku np.) i w konsekwencji trochę sztuczny spektakl.
Wcześniej nawet jak Mercedes dominował, to człowiek miał jakieś emocje w tyle stawki. Obecnie są tak duże różnice między zespołami, że wynik to samochód + szczęście, a kierowca ma marginalne znaczenie, co widać np. po tym jak łatwo Antonelli potrafi odzyskać pozycje po skopanym starcie.
Przy czym nie twierdzę, że to tragiczne do oglądania. Jak komuś się to podoba, to spoko. Zwyczajnie dla mnie pewna granica zostaje przekroczona.