Zdjęcie w tle

pheno

Wirtuoz
  • 281wpisy
  • 279komentarzy

czesc

Fajnie, że aż 5 piorunów zebrała moja wczorajsza opowiastka o dziewczynie. Było mi bardzo miło, że aż tyle osób przeczytało taki długi, choć nic nie znaczący tekst.


Specjalnie piszę to, żeby pokazać jak bardzo miło mi się zrobiło.

Od kiedy znowu zacząłem o niej myśleć, ciągle rozglądam się po miasteczku jak w nim jestem, czy gdzieś ją wypatrzę. Fajnie jest tak jakiś czas żywić się marzeniami. Nawet jeśli to marzenie jest złudą, to i tak jakoś bardziej czuję się żywy dzięki temu, to życie chociaż na chwilę nabrało jakiejś barwy poza kolorem rzygów oo chlaniu weekendami

@Nan jak wracałem w ten sam dzień o tej samej porze krótko po spotkaniu to niestety nie znalazłem jej

Ale będę dalej szukał @Admiral

Zaloguj się aby komentować

Ehh.. widziałem raz w pobliskim miasteczku taką jedną dziewczynę.

Czekałem na autobus do domu wtedy, a ona siedziała na ławce pod daszkiem. Ja sobie wtedy chodziłem w te i we wte.

Zauważyłem, że nieśmiało na mnie zerkała i w końcu ja na nią też. Uśmiechnąłem się. Ona tak ledwo widocznie też się uśmiechnęła. Wtedy zbierałem się chwilę, żeby zrobić jakieś podejście do niej, bo w sumie była dla mnie atrakcyjna. Taka mała, drobna, ruda dziewucha, która pewnie dla innych nie byłaby nikim nadzwyczajnym, bo miała swoje jakieś tam niedoskonałości różne na twarzy itp.

Nie miała też bujnych kształtów. Była po prostu taka słodka i sprawiała wrażenie dziewczyny bardzo skromnej i cichej. Podkreśliłbym to wrażenie bardzo skromnej co mnie ujmowało bardzo.

Dosiadłem się do niej i już chciałem zaczepić, ale niestety mój autobus nadjechał i wsiadłem.


Teraz boli mnie serce jak o tym myślę. Może to dziecinne, ale czułem coś takiego, że serio miałem potrzebę ją poznać. Pewnie to tylko spowodowane jej wyglądem i może ona wcale nie być taka skromna. Może ma wyjebane w kosmos ego, nie wiem. Ale żałuję, że odjechałem. Od tamtej pory jej nie spotkałem w ogóle, a miasteczku jest dość małe więc przegryw jak c⁎⁎j.

Całe wspomnienie tego dnia jest dla mnie takie eh.. ona była taka eteryczna. Wywarło na mnie to taki wpływ, że zastanawiam się czasem nad prawdziwością tego wspomnienia. Ale raczej to rzeczywiście się zdarzyło.

Ona prezentowała się tak uroczo, mimo że nie wyglądała jak modelka. Mowa ciała była subtelna, skromna. Miała miłe, ale i smutne niebieskie spojrzenie. Eh k⁎⁎wa. W głowie mi się j⁎⁎ie jak o tym myślę. Ale na spotted to już nie mam raczej co szukać. Parę dobrych miesięcy temu to było.

Nie wiem co z tym zrobić, czy się łudzić, że spotkam ją ponownie w tym samym miejscu.


Ehhh. Sorki za ten wysryw. Miałem potrzebę się gdzieś z tego wyżalić.

39ee7a51-d41a-4c3a-bb5a-c3f53e4a27c6

Opcje sa dwie, albo ja spotkasz, albo nie A tak na przyszłość nauczkę na przyszłość, że trzeba zagadać. W najgorszym razie nie byłaby zainteresowana, a Ty byś się teraz nie zamęczał

Zaloguj się aby komentować

Chciałbym żeby przyszła już jesień i żeby wszyscy się schowali w domach a ja bym w tym czasie upijał się w martwym plenerze i słuchał metalu

@pheno, metalu należy słuchać o każdej porze roku i doby

osobiście wiosną i latem, zamiast kawałków klimatycznych pasujących bardziej na jesień i zimę, zapuszczam sobie coś bardziej technicznego (szczególnie techniczny death metal sprawdza się w moim przypadku najlepiej)

3maj się!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jeszcze jeden dzień przetrwać i człowiek będzie się mógł kulturalnie lub niekulturalnie napić piwa w większej ilości. Jaa piehdole jak ja kocham życie. Żartuję oczywiście.

Zaloguj się aby komentować

@lubieplackijohn no rodzina na pewno mnie trzyma żeby się nie stoczyć, ale jak ich zabraknie (nie mam własnej rodziny) to wszystko pójdzie w c⁎⁎j pewnie i tak. No musiałby się stać jakiś przełom, żebym chciał się do końca dobrze prowadzić. Jest lepiej z psychiką niż było kilka lat temu, ale pozostaje nadal to, że chcę żyć na odpierdol bo nie mam siły inaczej

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@lubieplackijohn szczerze to umieram. Jak się obudziłem to jeszcze byłem pijany, teraz już nie ale mdłości jak sk⁎⁎⁎⁎syn mnie męczą. Trzy razy rzygalem i ciągle jestem na granicy rzygu

@pheno @Szuwax Bo jak się pije jakiś syf, to tak jest potem. Ostatnio ze znajomym wyłoiliśmy 2x 0.7 i kaca nie było. Ale pierwsze primo, odpowiednie nawodnienie, drugie primo, żarcie tłuste, no i primo ultimo dobra wódka - finlandia i bocian.

Takie picie, to jest picie!

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jaka jest realna szansa na to, że po rozmowie z psychem o moim uzależnieniu i poproszeniu o benzodiazepiny w celu złagodzenia swojej pokusy raz na jakiś czas on się zgodzi? Chodzę prywatnie a doktor mnie chyba lubi nawet. Mój pomysł może być absurdalny, ale niestety problem mam duży, bo mimo że jestem w stanie wytrzymywać bez używek, to po prostu odechciewa mi się żyć jak za długo jestem w trzeźwości. A tak to chociażby była prowadzona redukcja potencjalnych szkód, gdybym miał w jakimś momencie poważnie pęknąć i na własną rękę czegoś szukać.

Tak wiem, jestem okropny.

Zaloguj się aby komentować

Często sobie wmawiam nie do końca świadomie, że kiedyś będzie dobrze. Nie do końca świadomie, bo przecież nie ma reguły, że jak jest ch⁎⁎⁎ia to będzie lepiej później. Xd


Przecież to tylko pocieszanie się czymś co nie jest pewne. Ja pi⁎⁎⁎⁎le, i tak skończę jako ćpun, bo nie mam chęci do życia w trzeźwości.

Zaloguj się aby komentować

Marzy mi się znowu mieć jakiś alprazolam lub klonazepam, ale żaden lekarz jak wie, że cpalem to mi nie wypisze eh.. a ja bym chciał czasem grzecznie sobie ulżyć w tym życiu smutnym.


W sumie chodzę prywatnie do psycha, to może jak poproszę go żeby przepisał mi konkretnie benzodiazepiny to się zgodzi? Myślicie, że wizyta prywatna daje mi aż takie możliwości mimo politoksykomanii w papierach?

Zaloguj się aby komentować

Siema, pytanie z psychiatrii.

Biorę SSRI, ale nie czuję w ogóle satysfakcji z życia, co dodatkowo mnie demotywuje do rozwoju itp.

Czy jest jakaś grupa leków, która rzeczywiście pozwoliłaby mi cieszyć się z prostych rzeczy, żeby chcieć w ogóle żyć jakoś? Bo ja nie mam na nic chęci i brak mi pewności siebie, przez co przyszłość jest dla mnie niewiadomą

@m-1-s-2 @lubieplackijohn mi tam chodziło tylko o to, żeby ktoś powiedział czy jest nadzieją xd dziś i tak w sumie poszedłem pić i czuję się chwilowo lepiej. Do następnego chlania wytrzymam jakoś. Wiem że picie na leki jest złe, ale ten problem, który opisałem ma miejsce nawet wtedy jak nie piję dość długi czas żeby leki się rozkręciły

Zaloguj się aby komentować

Chłop ponoć.przystojny i baby zerkajo ale eh... Tyle czasu umyślnie zamknięty w spierdoleniu że nie mam już social skilla tylko fobie społeczną eh... Its over eh

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować