446 486 - 10 - 10 = 446 466
620/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
Zapomniałem wczoraj przed spaniem wrzucić 🙈
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin


Codziennie medytuję, piję herbatkę i czytam po nocach. Poza tym mieszkam w DE i pracuję w IT.
446 486 - 10 - 10 = 446 466
620/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
Zapomniałem wczoraj przed spaniem wrzucić 🙈
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
446 518 - 11 - 10 = 446 497
619/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
141 + 1 = 142
Tytuł: Daliśmy radę, chłopaku. Wspomnienia
Autor: Anthony Hopkins
Kategoria: memoir
Wydawnictwo: Marginesy
Format: książka papierowa
Liczba stron: 336
Ocena: 5/10
Prywatny licznik: 7/48
Anthony Hopkins mógłby napisać dobrą autobiografię, bo pamięć ma bardzo dobrą, a życie miał pełne wielu dobrych i złych momentów. Zamiast tego dostaliśmy przeciętną książkę ze wspomnieniami.
Hopkins pisze o swoim życiu oszczędnie, tylko tyle aby nakreślić kontekst i nie wchodzi w zbytnie szczegóły. Skupia się przede wszystkim na początkach kariery i alkoholizmie. Hopkins napomina jedynie o swoim pierwszym małżeństwie. O swojej córce, którą zostawił, pisze odrobinę więcej. Drugiemu małżeństwu nie poświęca wiele uwagi. O tym, że swoją drugą żonę zdradzał wielokrotnie, wspomina w jednym zdaniu i przechodzi nad tym do porządku dziennego. O Stelli (aktualnej żonie) pisze już więcej, wspomina o tym jak się spotkali... a to już coś xD
Więcej jest tutaj o grze w teatrze, niż o filmach. Z wspomnień wychodzi, że Hopkins miał relację "trochę cię kocham, a trochę nienawidzę" z teatrem. Wiele ról filmowych nawet nie jest wspomniana. Jedynie kreacje oskarowe zostały bardziej opisane, szczególnie wcielenie się w Hannibala Lectera.
W książce widać bardzo wielką miłość aktora do poezji i Szekspira. Na końcu książki jest wybór ulubionych wierszy autora.
Jak ktoś jest fanem aktora, to polecam. Reszta może sobie podarować.
#czytelniczebingo 6/25 - Biografia / Autobiografia / Memoir
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach


@l__p po opisie mam wrażenie, że to bardzo zachowawcza autobiografia.
Właśnie dlatego lepsze są biografie od autobiografii
Zaloguj się aby komentować
446 537 - 9 - 10 = 446 518
618/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
446 956 - 13 - 11 = 446 932
617/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
446 995 - 12 - 11 = 446 972
616/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
115 + 1 = 116
Tytuł: Sztuka obsługi waginy
Autor: Andrzej Gryżewski, Jagna Kaczanowska
Kategoria: poradnik
Wydawnictwo: Agora
Format: e-book
Liczba stron: 400
Ocena: 5/10
Prywatny licznik: 6/48
Po książkę sięgnąłem po obejrzanym wywiadzie z panem Gryżewskim, autorem kilku książek z szeroko pojętej seksuologii. Najbardziej mnie zafascynowała "Sztuka obsługi waginy" - no i się zawiodłem. Nic ciekawego się nie dowiedziałem. Książka jest bardzo ogólnikowa, porusza kilkanaście różnych tematów i każdy jest ledwie liźnięty po wierzchu (hehe xD).
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach

@l__p kwikłam xD widocznie autor się nie zagłębiał xD
Zaloguj się aby komentować
447 141 - 11 - 10 = 447 120
615/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
Pamiętajcie, na terminie który jest obowiązkowy a nas nic nie interesuje, to robimy cos ciekawego. Ja układam pasjansa xD
#heheszki #pracbaza #pasjans

@l__p a na końcu będzie tak?

@Tomekku niestety takich fajerwerków na żywo nie mam 🥹
Zaloguj się aby komentować
447 297 - 10 - 10 = 447 277
614/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
88 + 1 = 89
Tytuł: »Mama, bitte lern Deutsch«: Unser Eingliederungsversuch in eine geschlossene Gesellschaft
Autor: Tahsim Durgun
Kategoria: Memoir
Wydawnictwo: Knaur
Format: audiobook
Liczba stron: 209
Ocena: 9/10
Prywatny licznik: 5/48
Znalazłem złoto! A wszystko przez Spotify i #czytelniczebingo! Zastanawiając się nad książką z kategorii "książka spoza strefy komfortu" zdecydowałem, że przeczytam/przesłucham coś po niemiecku. Od 12 lat siedzę w Niemczech, jednak jest to jedyny język w którym czytam bardzo mało i zawsze się przed tym wzbraniałem. Na "Mama, bitte learn Deutsch" trafiłem przypadkiem na Spotify i zaciekawiła mnie ta pozycja. Niestety autora (twórcę internetowego) nie znałem, bo i w niemieckim TikToku/Instagramie nie siedzę. Zacząłem słuchać i jak już napisałem - znalazłem złoto!
Tytuł dobrze odzwierciedla o czym będzie ta książka: "Mamo, proszę naucz się niemieckiego: Nasza próba integracji z zamkniętym społeczeństwem". Tahsim (ur. 1995) opowiada o życiu w Niemczech z perspektywy dziecka kurdyjskich jazydów, którzy wyemigrowali do Niemiec na początku lat 90tych. Książka ma podobny klimat jak "Born a Crime: Stories from a South African Childhood" Trevora Noah (link), którą słuchałem w zeszłym miesiącu. Tahsim poprzez swój humor opowiada o bardzo trudnych i wciąż aktualnych tematach: wykluczeniu społecznym, rasizmie i problemach integracji w niemieckim społeczeństwie. Pisze o swoim dzieciństwie i o swojej matce - kurdyjce, która przez 35+ lat nie nauczyła się niemieckiego, i problemach jakie z tego wynikają.
Najgorsze, że historie jakie Tahsim opisuje, wciąż są aktualne. Na moim własnym osiedlu widzę (i znam) rodziny, które są poprzez barierę językową wykluczone ze społeczeństwa, gdzie dzieci muszą przejąć rolę tłumacza, aby cokolwiek załatwić. Niestety uprzedzenia społeczne do emigrantów są wciąż silne. Ja staram się mieć otwarty umysł, bo pamiętam wiele historii z placu zabaw, gdzie "przejechałem" się na stereotypach. A i też temu, że sam jestem emigrantem...
#czytelniczebingo 5/25 - Książka spoza strefy komfortu
P.S. Od własnego syna też usłyszałem, że powinienem się nauczyć języka niemieckiego (a śmigam na poziomie +/- B2).
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach #niemcy


@l__p brzmi ciekawie, jak kiedyś wyjdzie w jakimś normalnym, cywilizowanym języku to zerknę
@Hilalum nie oszukujmy się, nie wyjdzie
Ciekawe, czy autor przeczytał książkę tytułowej Mamie...
@Byk z wywiadów się dowiedziałem, że nie przeczytał jej całości. Jednak mama jest świadoma treści i tego co i jak opisał.
A kolega gdzie mieszka jeśli wolno spytać? Bo jam w Berlinie osiadł.
@enkamayo Dortmund xD
@l__p alles klar xD to na piwo raczej sobie pójdziemy.
Zaloguj się aby komentować
86 + 1 = 87
Tytuł: Wyborny trup
Autor: Agustina Bazterrica
Kategoria: horror
Wydawnictwo: Mova
Format: e-book
ISBN: 978-83-66718-46-3
Liczba stron: 272
Ocena: 3/10
Prywatny licznik: 4/48
Co ja przeczytałem...
Książka spodobała mi się przez okładkę i wrzuciłem sobie na czytnik w zeszłym roku. Nie czytałem nawet o czym jest, a powinienem był. Szukając czegoś na #czytelniczebingo do kategorii "z Ameryki Południowej" z tego co już na czytniku miałem, mogłem wybrać między tym, a Paulo Coelho xD
Autorka chciała połączyć dystopię z kanibalizmem i hodowlą ludzi na "mięso specjalne", jednak zabrakło jej dobrego światotwórstwa. Dostałem za mało informacji, aby ot tak przyjąć prawie natychmiastowe przejście społeczeństwa na jedzenie ludzi. Wprawdzie mamy powiedziane, że panuje wirus który roznoszą zwierzęta i dlatego zostały one wybite na całym świecie. Nie jest to dla mnie wystarczający powód, aby od razu przechodzić na kanibalizm.
Kolejnym minusem jest opowiedziana historia. Marcos pracuje w rzeźni, niedawno zmarło mu dziecko, zostawiła go żona i przechodzi mały kryzys. Od hodowcy dostaje specjalny prezent - niemodyfikowaną genetycznie "samicę". Historia idzie w przewidywalnym kierunku, a zakończenie nie jest satysfakcjonujące w żaden sposób. Autorka próbuje być szokująca na siłę. Zamiast skupiać się na bohaterach i opowiedzeniu fajnej, ciekawej historii, to kładzie nacisk na opisy pracy rzeźni, procesu uboju, sprzedaży, polowań na ludzi, itd.
Nie polecam.
Jak ktoś chce przeczytać coś ciekawszego w temacie hodowli ludzi na mięso, to polecam mangę The Promised Neverland (link) dużo lepiej i ciekawiej podchodzi do tematu (mimo swoich wad).
#czytelniczebingo 4/25 - Książka autora/ki z Ameryki Południowej
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach


@l__p
Wprawdzie mamy powiedziane, że panuje wirus który roznoszą zwierzęta i dlatego zostały one wybite na całym świecie. Nie jest to dla mnie wystarczający powód, aby od razu przechodzić na kanibalizm.
Miałam kiedyś czytać tę książkę, ale jak przeczytałam streszczenie z tymi informacjami, to zrezygnowałam, bo mi to od razu zajechało skopanym światem przedstawionym. Primo, to autorka nie wie, jak działają wirusy - wirus o takiej zjadliwości, że zaatakowałby wszystkie zwierzęta hodowlane, niechybnie musiałby i przenieść się na ludzi i stać się przyczyną kolejnej pandemii, bo skoro tak łatwo przeskakuje między gatunkami, to czemu i na ludzi nie? To powinna być analogiczna sytuacja do działania pałeczek dżumy. Secundo, to w większości kultur świata kanibalizm jest jednym z najsilniejszych tabu i do jego złamania dochodzi niemal wyłącznie w rozpaczliwych sytuacjach (pomijam morderców psychopatów) - tutaj warto chociażby przyjrzeć się rozmaitym klęskom głodowym w historii ludzkości, nie każdy był wówczas w stanie uciec się do kanibalizmu, większość ofiar jednak zwyczajnie umierała z głodu.
@Vampiress dokładnie! A tutaj co? Kanibalizm na skalę światową w przeciągu kilku lat i elo!
@Vampiress ta książka nie ma świata przedstawionego, pokazuje tak proste założenia, jakby autorka ją na papierze toaletowym spisywała i w pewnym momencie zabrakło
Zaloguj się aby komentować
447 586 - 10 - 10 = 447 566
613/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
447 636 - 7 - 10 - 8 - 10 = 447 601
612/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
Z dwóch dni
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin


Zaloguj się aby komentować
75 + 1 = 76
Tytuł: Kopernik. Rewolucje
Autor: Wojciech Orliński
Kategoria: biografia
Wydawnictwo: Agora S.A.
Format: audiobook
Liczba stron: 428
Ocena: 6/10
Prywatny licznik: 3/48
Książka o Koperniku w której samego Kopernika jest niewiele.
Autor sprawnie opowiada historię życia astronoma, dopowiada i snuje hipotezy tam, gdzie źródeł jest niewiele, czyli praktycznie przez całą książkę. Niestety, jak dla mnie za dużo jest tutaj historii wszystkiego naokoło, czy to Warmii, Krzyżaków, biskupów i kanoników. Czasami miałem wrażenie, że autor za bardzo odchodził od tematu i niepotrzebnie aż tak zagłębiał się w politykę, zdrady, spiski i wewnętrzne sprawy Kapituły Warmińskiej. Wplatanie w nich Kopernika wydaje się trochę nagięciem historii. Orliński powinien był napisać powieść historyczną z Kopernikiem w tle - a lekkość pióra i warsztat do tego ma :)
#czytelniczebingo 2/25 - audiobook
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach


Zaloguj się aby komentować
328 900,81 - 1,25 = 328 899,56
Dreptanko na bieżni
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
447 795 - 10 - 9 = 447 776
610/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować
448 001 - 11 - 10 = 447 980
609/1000 codziennej #medytacja z #dailytrip
#rokmedytacji
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
329 000,57 - 1,25 = 328 999,32
Tuptanko na bieżni.
#ksiezycowyspacer
Wpis dodany za pomocą https://hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin
Zaloguj się aby komentować
54 + 1 = 55
Tytuł: Coś tu śmierdzi. Nauka, która wrze, bulgocze i wybucha
Autor: Adam Mirek
Kategoria: literatura młodzieżowa
Wydawnictwo: Znak Emotikon
Format: książka papierowa
ISBN: 9788383679518
Liczba stron: 288
Ocena: 8/10
Prywatny licznik: 2/48
Książka ta, podobnie jak Bebechy i Glutologia, przekazuje wiedzę przy okazji, powiadając tym razem detektywistyczną historię w stylu Scooby Doo. Młody zachwycony. Mirek trzyma poziom. Jedynie spodziewałem się więcej śmierdzących informacji
#czytelniczebingo 2/25 - Świeżaczek - książka wydana w/lub po 2025
Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach


Zaloguj się aby komentować