Tego dnia, 113 n.e. – otwarto Forum Trajana w Rzymie. Jest to największe (zajmuje plac o wymiarach ok. 300 na 185 m) i najpóźniej zbudowane rzymskie forum w sąsiedztwie Forum Augusta i Forum Cezara, pomiędzy wzgórzami Kapitol i Kwirynał. Jego fundatorem był Trajan, a projektantem Apollodoros z Damaszku.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Ziemno-drewniana forteca rzymska – Castle Greg – datowana na początek lat 80. I wieku n.e., wybudowana w czasie ekspedycji Juliusza Agrykoli (Gnaeus Julius Agricola).
Zlokalizowana w okolicy Harburn, około 5 km na południowy wschód od West Calder, w West Lothian, Szkocja.
Przeprowadzone badania archeologiczne w 1852 roku, wykazały dwa obronne rowy (głębokości około 5m), uzupełnione o drewnianą palisadę. Znaleziono również pozostałością dwóch drewnianych koszar, pomiędzy którymi znajdowała się studnia.
Typowa fortyfikacja rzymska postawiona w celu monitorowania okolicy, baza wypadowa, która mieściła 1-2 centurie.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Recenzja: Ciemniejący wiek. O niszczeniu świata klasycznego przez chrześcijan
Książka „Ciemniejący wiek. O niszczeniu świata klasycznego przez chrześcijan” autorstwa Catherine Nixey to pozycja podejmująca się ukazania chrześcijaństwa w świecie antycznym w nieco inny i bardziej kontrowersyjny sposób. Autorka odważnie prezentuje swoje spojrzenie na rolę chrześcijaństwa w upadku Rzymu i kultury antycznej. Książka została wydana przez wydawnictwo Filtry, które wydaje pozycje zachęcające do społecznej dyskusji na wiele kontrowersyjnych tematów.
Catherine Nixey to angielska dziennikarka i historyczka, która za recenzowaną książkę wyróżniona została prestiżową nagrodą Jerwood, przyznaną przez Królewskie Towarzystwo Literatury (z siedzibą w Londynie). Publikacja uznana została także przez „The New York Times”, „The Spectator”, „The Observer” oraz BBC History za jeden z najważniejszych tytułów w 2018 roku.
Jak sama autorka zaznacza, pochodzi z religijnego domu, gdzie jej matka jest byłą zakonnicą, a ojciec byłym mnichem. Jak się jednak okazuje, autorka nie miała żadnych nieprzyjemnych doświadczeń w świecie kościoła, a jej publikacja nie ma charakteru ofensywy na instytucję jako taką. Jest to swego rodzaju manifest, mający na celu odkrycie społeczeństwu nieprzyjemnych kart historii kościoła i wiary chrześcijańskiej w czasach antycznych. Publikacja ma skłonić do dyskusji i poruszyć kontrowersyjny temat roli kościoła w historii.
Autorka w swojej treści bazuje na źródłach, gdzie dużą część stanowią zapiski pisarzy chrześcijańskich, którzy w zaledwie dwa wieki po śmierci Jezusa na krzyżu tworzyli propagandę, nawoływali do nieprzychylnej postawy wobec kultury klasycznej oraz radowali się destrukcyjnymi działaniami wyznawców. Stopniowa ekspansja wiary chrześcijańskiej, jej zalegalizowanie oraz triumf pod koniec IV wieku n.e., jako jedynej religii państwowej, oznaczały zmianę podejścia do wartości które głosili pierwsi wyznawcy Chrystusa. Zaczęły się prześladowania, niszczenie posągów antycznych, oznaczanie rzeźb znakiem krzyża, konfiskata mienia, palenie bibliotek i dzieł antycznych, zakazywanie dawnych rytuałów.
Tym jednak co najbardziej poraża, jest fakt że autorka w swoich opisach bazuje przede wszystkim na źródłach. W książce znajdziemy wiele przypisów, odwołań do literatury i tekstów źródłowych. Poznajemy historię o brutalnym mordzie wybitnej kobiety-naukowiec Hypatii z Aleksandrii w 415 roku, zburzeniu świątyń w pięknej Palmyrze w 387 roku, zniszczeniu świątyni Serapisa w Aleksandrii w 392 czy ucieczce ostatnich filozofów neoplatonizmu w 529 roku z Aten; są to brutalne opowieści i dowody na to, jak niekiedy wiara potrafi przysłonić wzrok i skłonić do najgorszych rzeczy.
Jak zaznacza wielokrotnie autorka, oczywistym jest że kościół, mnisi czy inni chrześcijanie wielokrotnie czynili godne rzeczy i pozwalali m.in. zachować część twórczości antycznej lub krzewili równość wśród ludzi. Niestety jednak, do historii powszechnej przeszły jedynie dobre uczynki kościoła; jego prawdziwe oblicze nie jest nam jednak w pełni znane.
Przechodząc do treści – liczy ona niemal 400 stron, która podzielona została na 16 rozdziałów, w których poruszane są kolejne zagadnienia, które zarysowują kontrowersyjną postawę kościoła i wiary chrześcijańskiej. Na końcu znajdziemy recenzję pozycji autorstwa profesora Stanisława Obirka, bibliografię, indeks i spis przypisów.
Pozycja wydana została w sposób przykuwający oko – czarna okładka z fragmentem płomienia. Dodatkowo treść urozmaicona została o ilustracje. Na minus: przypisy na końcu książki oraz bardzo słabe mocowanie kartek; po wielokrotnym przekartkowaniu, kartki zaczęły się odczepiać.
Podsumowując, książka jest moim zdaniem jak najbardziej do polecenia. Autorka używa w swojej pracy bardzo przyjemnego języka, a opisy są zwięzłe i ciekawe. Wszystkie historie i opowieści bazują na źródłach, co jedynie dodaje fachowości twórczości.
Naturalnie, zdaję sobie sprawę, że wiele osób może odebrać tę publikację jako atak na własne ideały; myślę jednak że warto czasami spojrzeć na wszystko z drugiej strony i nie widzieć wszystkiego tylko w barwach białych lub czarnych.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Denar rzymski ukazujący Oktawian Augusta (panował w latach 27 p.n.e. – 14 n.e.). Srebrna moneta została wybita około 19-18 roku p.n.e., prawdopodobnie w jednej z hiszpańskich mennic. Na awersie widzimy głowę princepsa z wieńcem z liści dębowych na głowie (tzw. corna civica). Na rewersie z kolei znajduje się wytłoczony napis DIVVS IIVLIVS oraz kometa z ośmioma promieniami i ogonem ognia.
Moneta ma charakter propagandowy i nawiązuje do boskości Juliusza Cezara i wydarzenia jakie miało mieć miejsce w lipcu 44 roku p.n.e. – cztery miesiące po zamordowaniu Cezara – w trakcie wielkiej uroczystości ku pamięci Cezara – Ludi Victoriae Caesaris. Wówczas to na niebie miał się pojawić niezwykle jasny obiekt, który przykuł uwagę zebranych Rzymian. Z racji na fakt, że Cezar uznawał się (jako członek rodu Juliuszów) za potomka samej bogini Wenus, a senat rzymski uznał Cezara oficjalnie bogiem, tłumy widząc kometę na niebie uznały to za potwierdzenie boskości Cezara, a sama gwiazda miała zawierać duszę wodza.
Jak przekazuje Swetoniusz później:
[…] przez dni siedem bez przerwy świeciła kometa wschodząca koło jedenastej godziny. Uwierzono, że to dusza Cezara, przyjętego do nieba. Z tej przyczyny przedstawia się go odtąd na wizerunkach z gwiazdą nad głową.
– Swetoniusz, Juliusz Cezar, 88
Naturalnie zaobserwowane przez starożytnych zjawisko było spadającą kometą, która w odczuciu astronomów mogła być najjaśniejszą, jaką kiedykolwiek zaobserwowali ludzie. Antyczni autorzy określili ją jako Sidus Iulium („Gwiazda Juliuszów”) lub Caesaris astrum („Gwiazda Cezara”).
W 44 roku p.n.e. Gajusz Oktawian – nie mający jeszcze żadnego realnego znaczenia na scenie politycznej Rzymu – wykorzystał to wydarzenie do celów propagandowych. W 42 roku p.n.e. powstała Świątynia Cezara, która w roku 29 p.n.e. otrzymała dedykację na cześć wydarzenia z kometą. Na ścianie świątyni umieszczono wielki wizerunek Cezara, na czole którego – według Owidiusza („Metamorfozy”, XV.745-842) – umocowano kometę. W ten sposób Oktawian podkreślił symbolikę wydarzenia, boskość Cezara oraz podkreślił swoją legitymizację władzy, jako następcy uwielbianego wodza.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Wykonana z brązu, mała rzymska lampa oliwna z pokrywką. Obiekt datowany na I wiek n.e.; odkryty w Pompejach. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W Pompejach dokonano kolejnego niesamowitego odkrycia
W Pompejach dokonano kolejnego niesamowitego odkrycia - przy zawalonym antycznym murze, w tzw. Domu Wstydliwych Kochanków, natrafiono na dwa ludzkie szkielety.
Jak twierdzą badacze, są to ofiary trzęsienia ziemi, które towarzyszyło potężnej erupcji Wezuwiusza w 79 roku n.e. Izba, w której znaleziono szczątki mogła pełnić rolę warsztatu lub też przechodziła renowację. Dane ze wstępnych analiz antropologicznych wskazują, że obie osoby prawdopodobnie zmarły w wyniku wielokrotnych urazów spowodowanych zawaleniem się części budynku.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Ale co jest w tym niesamowitego? Że w ruinach miasta zniszczonego trzęsieniem ziemi i wybuchem wulkanu znaleziono szkielety ludzi, którzy zginęli w tej katastrofie? Idziesz na czarną, bo to już przesada, spamujesz non stop.
Wizerunek rzymskiego żołnierza na sarkofagu znalezionym w krypcie na stanowisku archeologicznym Beljnjača w miejscowości Šid, w północnej Serbii. Obiekt jest datowany na IV wiek n.e.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, 218 n.e. – III legion w obozie pod Emesą obwołał cesarzem rzymskim Heliogabala, domniemanego syna Karakalli. Matka i babka Wariusa Awitusa Bassjanusa (takie posiadał imiona) przekonały stacjonujące na Wschodzie oddziały wojskowe (bogactwem), że jest on w rzeczywistości synem Karakalli. Wojsko ruszyło przeciwko prefektowi pretorianów – Makrynusowi, który nie cieszył się popularnością. Aby wzmocnić swoją legitymizację władzy Heliogabal przyjął imiona Karakalli: Marcus Aurelius Antoninus.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski fresk ukazujący srebrne naczynie (situla), którym w starożytności nabierano wodę. Obiekt datowany na I wiek p.n.e. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Naukowcy przeprowadzili badania słynnego rzymskiego naczynia – „wazy z Colchester” – które na ścianach posiada wytłoczone sceny walki dwóch gladiatorów. Obiekt znajduje się na ekspozycji w Colchester Castle Museum w Anglii.
Niewykluczonym jest, że jeden z gladiatorów zginął, a jego spopielone szczątki zostały umieszczone w wazie. Skremowane szczątki poddano osteologicznej i izotopowej analizie. Jak się okazuje, mężczyzna nie pochodził z Brytanii, jednak z pewnością miał pochodzenie europejskie i miał ponad 40 lat.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Popiersie starszego mężczyzny – tzw. patrycjusz Torlonia
Rzymskie popiersie ukazujące starszego mężczyznę – tzw. patrycjusz Torlonia. Powszechnie się uważa, że rzeźba ukazuje słynnego Katona Starszego (234-149 p.n.e.). Obiekt znajduje się w zbiorze kolekcji Fundacji Torlonia w Rzymie. Rzeźba jest datowana na I wiek n.e. i jest kopią arcydzieła okresu republikańskiego z I wieku p.n.e.
Popiersie ukazuje w sposób niezwykle realistyczny surową i pełną zmarszczek twarz starszego Rzymianina. To co się rzuca w oczy to z pewnością stanowcze spojrzenie oraz widoczna duma.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, obchodzono Mercuralia, znane jako Festiwal Merkurego. Merkury był bogiem kupców i handlu. Tego dnia handlarze pokrapiali swoje głowy, statki, towar i biznes wodą pobraną ze studni w Porta Capena. Czynili tak, aby liczyć na przychylność swojego opiekuna w handlu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Toaleta w pompejańskim domu publicznym. Osoba korzystająca z toalety wypróżniała się do nocnika/naczynia, które znajdowało się pod dziurą. Ekstrementy i mocz były następnie od razu wyrzucane do ścieków poza dom.
Z racji na to, że toaleta wewnątrz budynku nie posiadała kanału z bieżącą wodą i nie można było użyć kija z gąbką (zwanego tersorium lub xylospongium) do podmycia się, zamiast tego używano wiadro ze słoną wodą lub wodę z octem. W ostateczności Rzymianie korzystali z pessoi, małych kamieni, którymi się podcierali.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Willa Kwintyliuszów przy Via Appia (w Rzymie) zbudowana została przez konsulów z roku 151 n.e. – braci Sekstusa Kwintyliusza Waleriusza Maksymusa i Sekstusa Kwintyliusza Kondianusza. Po dziś dzień zachowały się imponujące pozostałości tej willi podmiejskiej (villa suburbana).
Willa posiadała rozległe termy, do których wodę dostarczał prywatny akwedukt, oraz hippodrom, którego ruiny datowane są na IV wiek n.e.
Posiadłość była tak imponująca, że cesarz Kommodus w roku 182 n.e. skazał na śmierć jej właścicieli i przejął majątek.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, przeprowadzano obrzędy Argei. Ceremoniał miał miejsce w dniach 16 i 17 marca oraz 14 i 15 maja. W czasach Augusta cel tych obrzędów był niejasny nawet dla samych Rzymian. W maju odbywała się procesja kapłanów pontyfików, westalek i pretorów wokół cyrku, która przechodziła przez 27 stacji (sacella lub sacraria), gdzie na każdej z nich zabierano ze sobą figurę ludzką wykonaną z trzciny i słomy. Po tym jak wszystkie stacje zostały zaliczone procesja udawała się do Pons Sublicius, najstarszego znanego mostu w Rzymie, gdzie zebrane kukły były wrzucane do Tybru. Według Owidiusza rytuał ten ustanowiono, jako formę przypodobania się Saturnowi lub Tiberinusowi. Nie znamy jednak dokładnego powodu powstania ceremonii.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/