Kamień milowy (milliarium) cesarza uzurpatora Karauzjusza, datowany na lata 286-293 n.e. Obiekt został znaleziony na południe od Carlisle (północna Anglia); w 1894 roku. Inskrypcja była poprawiona na panowanie cesarza Konstantyna I.
Z kamienia można wyczytać zapis: Marcus Aurelius Mausaeus Carausius.
Karauzjusz ogłosił się cesarzem w Brytanii, po tym jak uciekł z Galii w 286 roku n.e. przed aresztowaniem i egzekucją (oskarżono go o gromadzenie łupów, odebranych piratom), z rozkazu cesarza Maksymiana.
Karauzjusz rządził do 293 roku n.e., kiedy to został zamordowany przez jednego ze swoich ministrów.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzeźba greckiego filozofa Metrodorosa, ucznia Epikura. Obiekt jest datowany na I wiek n.e. i jest kopią oryginału greckiego. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, 9 p.n.e. – zmarł Druzus Starszy, wódz rzymski, pasierb Oktawiana Augusta, a brat cesarza Tyberiusza. Druzus był jednym z wybitniejszych ludzi swoich czasów. Jego przyjazne maniery, ujmujący wygląd, a przede wszystkim błyskotliwe talenty militarne zapewniły mu uznanie i przywiązanie legionistów. Był wybitnym wodzem, co wykazał licznymi zwycięstwami odniesionymi nad Germanami. Jawnie okazywana sympatia dla zasad republikańskich zjednała mu uznanie w szerokich kręgach. Uważano, że może się przyczynić do przywrócenia republiki. Podobno od przekroczenia Łaby odwiodło go widzenie, w którym nadnaturalnej wielkości zjawa kobiety przepowiedziała mu zbliżającą się śmierć. W drodze powrotnej uległ wypadkowi, upadek z konia spowodował złamanie nogi. Po 30 dniach zmarł w obecności brata, Tyberiusza, który na wieść o wypadku szybko podążył do obozu. Eskortował potem mary ze zwłokami brata, które zaniesiono do Rzymu. Prochy Druzusa spoczęły w Mauzoleum Augusta.
Recenzja: Jastrzębie, onagry pustyni, wilki Arabii. Sąsiedzi cesarstwa wschodniorzymskiego z Półwyspu Arabskiego i ich wizerunek w źródłach. Okres przed islamski
Książka „Jastrzębie, onagry pustyni, wilki Arabii. Sąsiedzi cesarstwa wschodniorzymskiego z Półwyspu Arabskiego i ich wizerunek w źródłach. Okres przed islamski” autorstwa Teresy Wolińskiej to kompendium wiedzy o Arabach i Półwyspie Arabskim, do czasów wczesnego średniowiecza, zaprezentowanej głównie w oparciu o źródła antyczne. Książka wydana została przez wydawnictwo Uniwersytetu Łódzkiego.
Autorka – profesor Teresa Wolińska – jest aktywną badaczką historii i kultury Bizancjum, a jej zainteresowania tyczą się także relacji bizantyńsko-arabskich. Autorka w swoim dorobku ma wiele pozycji naukowych; tym razem do swojej imponującej kolekcji może dodać dzieło poświęcone opisowi świata Arabów, widzianego oczami starożytnych.
Jak sama autorka wskazuje we wstępie, pomysł na książkę kształtował się jej w głowie przez jakiś czas i zmieniał swoją formułę; co więcej powstał on dzięki grantowi ze strony Narodowego Centrum Nauki. W swojej pracy profesor opiera się na niezliczonych opracowaniach i tekstach źródłowych, czego dowodem jest zamieszczona na końcu publikacji, blisko 100-stronnicowa, bibliografia.
Książka została podzielona na trzy główne części. W pierwszej autorka stara się zakreślić obszar występowania Arabów i terenów, które możnaby było określić „arabskimi” oraz porusza kwestię nazewnictwa; w drugiej poznajemy wizerunek Arabów w źródłach antycznych (głównie greckich i rzymskich) i biblijnych; by w trzeciej skupić się już na obrazie Arabii w późnorzymskim i wczesnochrześcijańskim okresie.
Mnogość tematyki i szeroki zakres analizy autorki dowodzi, że mamy doczynienia z prawdziwą kopalnią wiedzy o Arabii. Właściwa treść dzieła liczy praktycznie 500 stron. Profesor w swoim opracowaniu regularnie stosuje liczne przypisy i odwołania do literatury, a swoje informacje opiera na niezliczonych źródłach antycznych. Dodatkowo, na końcu utworu otrzymujemy zestawienie autorów antycznych i krótki opis wybranej bazy źródłowej, która liczy niemal 60 stron.
Przechodząc do wydania – do naszych rąk trafia książka bardzo ładnie oprawiona i wydrukowana. Co więcej, przypisy umieszczono na dole publikacji, a treść i czcionka są bardzo dobrze widoczne. Jest to kolejny przykład na to, że wydawnictwo UŁ na rynek książkowy wypuszcza nie dość, że perełki historyczne, ale i do tego pięknie oprawione.
Podsumowując, książka jest świetnym pomysłem dla każdego, kto interesuje się światem Arabów w okresie antycznym i późnoantycznym. Czytelnik zafascynowany np. stosunkami rzymsko-arabskimi może prześledzić wyprawy wojskowe Rzyman na Półwysep Arabski lub bliżej zapoznać się z wyprawami geograficznymi badaczy znad Morza Śródziemnego w omawiany region. Gorąco polecam publikację!
Jak dobrze znasz opowieści i wydarzenia ze źródeł rzymskich? [QUIZ]
Gdyby nie zachowane źródła rzymskie, nasza wiedza o antycznym Rzymie nie byłaby tak kompletna. Niektóre z opowieści zakrawają o fantastykę, inne z kolei oddają powagę wydarzeń i przedstawiają nieznane nam fakty. Sprawdź, jak wiele wiesz o wydarzeniach ze świata Rzymian, opisanych przez antycznych pisarzy.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Tego dnia, 81 n.e. – zmarł po krótkiej chorobie w Raete cesarz Tytus Flawiusz – najprawdopodobniej była to febra. Nie brak również domysłów, iż to jego brat Domicjan go otruł. Nie ma na to jednak żadnych dowodów. Tytus umarł nie dokończając zdanie: „W jednym tylko zawiniłem…”. Nie wyjawił, co to było. Nastawienie ludzi do Tytusa zmieniły dwie klęski. Za jego panowania nastąpiła erupcja Wezuwiusza w roku 79 n.e. Z kolei w Rzymie w roku 80 n.e. wybuchł groźny pożar i zaraza, co powodowało pogłoski, czy jakoby Tytus nie jest znienawidzony przez bogów. Za jego panowania ukończona została także budowa Koloseum, po 10 latach prac. Tytus bardzo zgodnie współrządził z Senatem, dlatego doczekał się życzliwych opinii rzymskich historyków. Podobno też nie znosił krwi na arenie i nie pozwolił nigdy, by w jego obliczu dobijano rannych gladiatorów. Umiał śpiewać i grać na lirze, układał dobre wiersze, był też zdumiewająco zdolnym stenotypistą. Uznany został za boskiego, divus.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W starożytnym Rzymie drogi były nierzadko usiane białymi kamieniami (tzw. „kocie oczy”), od których odbijało się światło księżyca i tym samym działały one jak współczesne latarnie uliczne lub odblaski drogowe, pomagając ludziom chodzić/jeździć po zmroku. Na zdjęciu rzymska droga w Pompejach.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymski portret mężczyzny z ametystu. Obiekt datowany na 50-40 p.n.e. i ma jedynie 2 cm szerokości. Nie znamy miejsca odkrycia artefaktu.
Szczególną uwagę przykuwa niezwykły realizm wizerunku Rzymianina, pomimo małej wielkości obiektu. Jedna z interpretacji mówi, że jest to portret Juliusza Cezara.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Młody mężczyzna z naczyniem na rzymskim fresku. Obiekt datowany na I wiek n.e.; odkryty w willi Ariadny w Stabiach. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Cztery rzymskie miecze w doskonałym stanie. Sensacyjne znalezisko nad Morzem Martwym
Na Pustyni Judzkiej, w trudno dostępnej jaskini w rezerwacie przyrody En Gedi, odkryto cztery doskonale zachowane rzymskie miecze i fragment pilum. Izraelscy archeolodzy natrafili na ukrytą w skalnej niszy broń przypadkiem, badając starohebrajski napis na jednym ze stalaktytów. O odkryciu powiadomiło 6 września 2023 roku Israel Antiquities Authority. Pochodząca prawdopodobnie z II wieku n.e. broń została ukryta w małej jaskini na obszarze niedostępnych klifów nad Morzem Martwym.
W górnej części jaskini jeden z archeologów zauważył grot pilum wystający ze skalnej szczeliny. W sąsiedniej niszy znalazł też drewniane pozostałości pochew mieczy. Badacze zgłosili odkrycie zespołowi Israel Antiquities Authority Archaeological Survey, prowadzącemu projekt naukowy w jaskiniach Pustyni Judzkiej. Podczas dalszej eksploracji szczelin w skale znaleziono wyjątkowo dobrze zachowane cztery rzymskie miecze. Trzy z nich – wraz z drewnianymi pochwami. Dzięki bardzo suchemu klimatowi ostrza prawie nie uległy korozji. Obok znaleziono również skórzane paski oraz drewniane i metalowe fragmenty broni. Częściowo zachowane są także rękojeści mieczy z drewna i metalu. Długość ostrzy trzech mieczy wynosi 60-65 cm, a czwartego około 45 cm.
Wstępne badanie potwierdziło, że były to standardowe typy mieczy używanych przez rzymskich żołnierzy stacjonujących w Judei. Archeolodzy przypuszczają, że może chodzić o broń zdobytą przez żydowskich rebeliantów jako łup lub zabraną z pola bitwy i ukrytą w trudno dostępnym miejscu. Dalsze badania mają zweryfikować, czy może chodzić o okres powstania Bar-Kochby (132-135 n.e.).
Miecze i fragment pilum zostały przeniesione do klimatyzowanych laboratoriów Israel Antiquities Authority w celu konserwacji.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na social media, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
W 1785 roku, na polu w okolicach Silchester (południowa Anglia), odkryto niesamowity złoty pierścień rzymski. Jak się okazuje artefakt zmieniał swoich właścicieli.
Pierścień jest duży jak na inne obiekty rzymskie tego typu. Ma 2,5 cm średnicy i waży 12 gram; co sugeruje że noszono go zapewne na rękawicy. Pierścień posiada 10 ścianek. Datowany jest na IV wiek n.e.
Pierwotnie właścicielem artefaktu był Silvianus, któremu ukradł go niejaki „Senicianus”, i na którego spadła klątwa właściciela. Skąd o tym wiemy? Za sprawą odnalezionej tabliczki z klątwą (defixio) na terenie byłej rzymskiej świątyni ku czci celtyckiego boga Nodens, w Lydney (ok. 120 km dalej), która była potwierdzeniem nałożenia klątwy na złodzieja. Naukowcy powiązali inskrypcję z tajemniczym pierścieniem. Klątwa brzmiała:
DEVO NODENTI SILVIANVS ANILVM PERDEDIT DEMEDIAM PARTEM DONAVIT NODENTI INTER QVIBVS NOMEN SENICIANI NOLLIS PETMITTAS SANITATEM DONEC PERFERA VSQVE TEMPLVM DENTIS
czyli
Dla bóstwa Nodens. Silvianus utracił pierścień i przekazał jedną połowę [jego wartości] Nodens. Wśród osób o imieniu Senicianus, nie zezwól na dobre zdrowie, dopóki ten nie wróci do świątyni Nodens.
Na przedzie pierścienia znajduje się wizerunek bogini Wenus oraz zapis od tyłu jej imienia – SUNEV. Po ostemplowaniu dokumentu, zapis był prawidłowy.
Pierścień posiada także inskrypcję nowego właściciela: SENICIANE VIVAS IIN DE, w której jest błąd podwójnego użycia litery „I”. W wyniku tego zabrakło miejsca na literę „O” i nie mamy pełnego zapisu VIVAS IN DEO, czyli „Żywy w Bogu” – charakterystyczny zwrot dla chrześcijan.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Fresk rzymski ukazujący lecącego młodego mężczyznę
Fresk rzymski ukazujący lecącego młodego mężczyznę z liściem palmowym i koroną w ręku. Obiekt odkryty w Stabiach w willi Ariadny; datowany na I wiek n.e. Artefakt znajduje się w Narodowym Muzeum Archeologicznym w Neapolu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Gest manus fica, popularny zwłaszcza na terenie Italii oraz południowej Europy (nawet Turcji), pochodzi jeszcze z czasów antycznego Rzymu. Gest polega na takim ułożeniu dłoni, aby kciuk znalazł się między palcami wskazującym oraz środkowym.
Wykorzystywano i wykorzystuje się go na różne sposoby: w celu odwrócenia zła, obrażenia kogoś lub odrzucenia prośby. W starożytnym Rzymie gest wykonywał głównie pater familias, ojciec rodu, który w ten sposób przepędzał złe duchy w trakcie uroczystości Lemuria.
Tego typu gest znajdował się na wielu wisiorkach, zawieszanych na szyi, i obok np. wizerunku fallusa miał przynieść szczęście noszącemu.
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/
Rzymskie flakoniki do perfum lub olejków w kształcie sandałów
Rzymskie flakoniki do perfum lub olejków w kształcie sandałów. Obiekty wykonane są ze szkła i datowane są na II-III wiek n.e. Artefakty znajdują się w Römisch-Germanisches Museum Köln (Niemcy).
Jeżeli podobają Ci się treści, jakie gromadzę na portalu oraz, którymi dzielę się na portalu, wdzięczny będę za jakiekolwiek wsparcie: https://imperiumromanum.pl/dotacje/