No w końcu jakiś konkretny boss, przy którym się trochę napociłem. Muszę przyznać że im dalej w las tym słabsza ta gra się robi xD
#darksouls #gry


No w końcu jakiś konkretny boss, przy którym się trochę napociłem. Muszę przyznać że im dalej w las tym słabsza ta gra się robi xD
#darksouls #gry

@Solar Dopiero się kapłem że Eleum Loyce to DLC lol - to by sporo wyjaśniało.
Jest trochę fajnych pomysłów (Pursuer) i trochę centralnie z dupy, np. droga do Iron Keep - wchodzisz do wiatraka, jedziesz windą w górę i jeb jesteś w piekielnej kuźni xD Te gałązki i kamienie Pharrosa też tak średnio mi się podobały bo nie wiadomo czy odblokujesz drogę do bossa czy pokój z mimiciem, a później weź tego szukaj.
Zaloguj się aby komentować
Jak można się było spodziewać Kuririn dostaje bęcki, niemniej schodzi z maty o własnych siłach co wprawia Piccolo (w tym odcinku nazywanym Demon Junior...) w lekkie zdumienie.
#codziennydragonball (173/194)

Zaloguj się aby komentować
W kolejnej walce Kuririn staje naprzeciw Piccolo i co ciekawe radzi sobie całkiem nieźle, sprzedając demonowi kilka strzałów. Nie wydaje się to jednak robić na zielonym zbyt wielkiego wrażenia.
#codziennydragonball (172/194)

Zaloguj się aby komentować
Tajemniczą nieznajomą okazuje się Chi Chi - córka Ox Kinga z którą Goku obiecał wziąć ślub lata temu. Głupio wyszło bo Goku nie bardzo wiedział co to znaczy i myślał że chodzi o jakieś żarcie, no ale skoro słowo się rzekło xD
Chi Chi więc przegrywa walkę ale wygrywa męża
#codziennydragonball (171/194)

Zaloguj się aby komentować
Taopaipai widząc że Ten Shin jest nieco potężniejszym przeciwnikiem niż się spodziewał zaczyna uciekać się do nieczystych sztuczek typu broń biała i miotana za co zostaje natychmiastowo zdyskfalifikowany, czym za bardzo się jednak nie przejmuje. Za to wkurza tym Ten Shin Hana który dość szybko kończy walkę
W kolejnym starciu naprzeciw siebie stają Son Goku i tajemnicza nieznajoma.
#codziennydragonball (170/194)

Zaloguj się aby komentować
Wczoraj była mała przerwa techniczna ale już wróciłem więc lecimy dalej z koksem.
A koks w dzisiejszym odcinku ma postac pierwszej walki trunieju Tenkaichi Budokai w którym naprzeciw siebie staje zrobotyzowany Taopaipai oraz Ten Shin Han. Pewny siebie Taopaipai chce dać Ten Shinowi nauczkę za porzucenie nauk Żurawiego pustelnika którego jest bratem. Łysy jednak podobnie jak reszta ekipy spędził ostatnie trzy lata na morderczych treningach i raczej tanio skóry nie sprzeda
#codziennydragonball (169/194)

Zaloguj się aby komentować
Finałowa ósemka kolejnej edycji Tankaichi Budokai wyłoniona. Mamy kilka rodzynków jak zrobotyzowany zabójca Taopaipai który powraca z zaświatów, tajemnicza nieznajoma która wyraźnie ma jakiś beef z Goku czy Shen - nieporadny dziadek który na farcie jakimś cudem prześliznął się przez eliminacje.
#codziennydragonball (168/194)

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Eliminacje czas zacząć. W miarę jak paczka Goku oraz jego adwersarze sie powiększa, zostaje coraz mniej miejsca dla innych "mistrzów". Goku, Kuririn, Ten Shin, Piccolo (Jackie Chun już nie startuje :P) - jak będzie wyglądać finałowa ósemka?
#codziennydragonball (167/194)

Zaloguj się aby komentować
3 lata mijają jak z bicza strzelił a więc czas na kolejną edycię Tankaichi Budokai. Jak nietrudno się domyślić, Yamcha, Ten Shin i Kuririn również zabrali się ostro za treningi wiedząc o zagrożeniu ze strony młodego Piccolo.
Wyrośnięci uczniowie Kame Sennina spotykają się więc podczas rejestracji i jak można się spodziewać, Piccolo również pojawia się na miejscu - całkiem rosły jak na trzy latka
#codziennydragonball (166/194)

Zaloguj się aby komentować
Shenlong zostaje wskrzeszony, a razem z nim wszystkie ofiary Piccolo i jego demonów.
Jednocześnie Kami Sama wyznaje Goku że Piccolo zdołał "urodzić" syna który najprawdopodobniej pojawi się na następnym turnieju Tenkaichi Budokai aby po raz kolejny spróbować przejąć władzę nad światem. Z tego względu proponuje mu trening w jego Sanktuarium aby przygotować się na ostateczną rozgrywkę z demonem.
Dodatkowo dowiadujemy się że ponieważ Piccolo i Kami byli kiedyś jedną osobą, śmierć jednego z nich oznacza również śmierć drugiego...
Czyli że syn Piccolo to tak naprawdę ten sam Piccolo albo coś, nie wiem nie czepiajcie się, Nameczanie są dziwni xD
#codziennydragonball (165/194)

Zaloguj się aby komentować
Goku nie jest w stanie pokonać Mr Popo, ale postanawia zostać w sanktuarium i trenować tak długo aż mu się to uda. Zdumiony jego nieustępliwością Kami sama postanawia dopuścić go przed swoje - jak się okazuje dość znajome oblicze bez zaliczania sparingu z Mr Popo. Goku rzuca się na niego z pięściami ale oczywiście na pokonywanie bogów jeszcze przyjdzie czas
Kami sama wyjaśnia że kiedy obejmował boski tron, musiał całkowicie pozbyć się zła które tkwiło głęboko w jego sercu - z tego zła właśnie zrodził się Piccolo. W nagrodę za pokonanie go, Kami postanawia spełnić życzenie Goku i poskładać Shenlonga do kupy.
#codziennydragonball (164/94)

Zaloguj się aby komentować
Goku dociera do Sanktuarium Kami Samy które jest położone wysoko ponad wieżą Karin przy pomocy swojego wydłużającego się kija Nyoibo - jak się okazuje kij ten wydłuża się dokładnie na tyle aby dosięgnąć wspomnianego sanktuarium i właściwie to takie było jego oryginalne przeznaczenie. Niestety nie dowiadujemy się skąd dziadek Goku dostał ów kijek.
Na miejscu Goku spotyka Pana Popo czyli koszmar lewicowych stereotypów o czarnoskórych, którego musi pokonać zanim będzie mógł stanąć przed Bogiem.
#codziennydragonball (163/194)

Zaloguj się aby komentować
Koci pustelnik leczy Goku magiczną fasolką i wszystko wydaje się być w porządku... oprócz tego że sporo przyjaciół nie żyje, a bez smoczych kul ich wskrzeszenie nie będzie możliwe. Oprócz tego, jako że zostali oni zabici przez demony - nie będą w stanie dostać się w zaświaty i są skazani na wieczne błąkanie się pomiędzy światami.
Okazuje się że może jednak istnieć mała szansa na ratunek - Goku musi tylko odwiedzić stwórcę Shenlonga czyli... Boga
#codziennydragonball (162/194)

Zaloguj się aby komentować
Piccolo pokonany!
Goku dosłownie przebija go swoją pięścią na wylot i (po raz pierwszy :P) ratuje świat przed zagłądą.
Piccolo jednak przed śmiercią wypluwa ostatnie jajo z obietnicą że jego potomek pomści swojego ojca w przyszłości.
Ekipa Bulmy w końcu dociera na miejsce i dowiaduje się od Ten Shin Hana o tym co zaszło, niestety rozmija się z pokiereszowanym Goku którego Yajirobe zabiera do kociego pustelnika aby wyleczyć jego rany.
#codziennydragonball (161/194)

Zaloguj się aby komentować
Nie wiem czemu większość opinii jakie słyszałem o DS2 to że są one zjebane. Gra mi się całkiem przyjemnie, i nawet nie czuję żeby jakoś trudno było. Właśnie padły szczurki, wcześniej gargulce więc już chyba kawałek przemierzyłem.
Ale mam wrażenie że ominąłem sporo contentu bo jak jedynkę przechodziłem z jakimś tam poradnikiem żeby w ogóle wiedzieć gdzie iść to tutaj się szwendam bez i już nawet nie pamiętam gdzie było coś wartego uwagi typu zamknięte drzwi albo jakiś dynks do którego mogę mieć już otwieracz
#gry #darksouls

@hellgihad DS2 to był mój pierwszy poważny kontakt z soulsami i też się nie mogłem nadziwić negatywnym opiniom na ich temat
Ale jakoś tak wyszło że zagrałem raz w Elden Ringa i nie miałem już więcej ochoty wracać do ds2 xD
No może to spadanie max życia po śmierci było irytujące, bo nie miałem pojęcia jak często mogę pić potki przywracające max hp
@Oczk No właśnie ja się nie chcę zabierać za Elden Ringa dopóki nie przejdę wcześniejszych części bo pewnie bym miał tak samo xD
Z tym horrorem to się zgodzę parę razy podskoczyłem na krześle jak mi jakiś zombiak na plecy wlazł, a co do spadającego życia to ja to tam olałem i założyłem że no po prostu jest krótszy pasek i tyle xD a potem znalazłem jakiś ring który to trochę niweluje. Generalnie to kumam te zarzuty, hitboxy są czasem śmieszne, lokacje takie se, bossowie też (chociaż mnie się tam podobają) ale jakoś nie psuje mi to odbioru.
@hellgihad właśnie słyszałem o tym że Bossowie w DS2 są bardziej "humanoidalni" niż w innych soulsach, ale jak na pierwszą grę to nie miało to dla mnie znaczenia
Elden Ring zdecydowanie zmienia ocenę starszych odsłon, no jest po prostu klasę wyżej w wielu kwestiach
Ale i tak klimatu DS2 nie odmawiam bo był świetny. Prześladowca jako boss to było coś, omg - do tej pory go pamiętam, nigdy żadnego bossa tak długo nie męczyłem. I akurat mi przypomniałeś że faktycznie hitboxy miał momentami zjebane XD
@hellgihad akurat miałem chyba lepsze doświadczenie z dwójką niż z pierwszymi soulsami (Orstein i Smough jak ja ich kurła nienawidzę), choć w paru miejscach w dwójce zwykli przeciwnicy są gorsi od bossów (po części dlatego, że do bossów jest masa summonow enpecow) i mocno wkurwiają przepaście na których łatwiej zginąć niż w walce (ale w jedynce też były). Udało się ukończyć bez exploitów (nawet nie sprawdzałem czy działa soul duping z DS1)
Zaloguj się aby komentować
Piccolo czując że może przegrać z Son Goku bierze Ten Shin Hana za zakładnika i ostrzega że smocze kule zostały zniszczone więc ze wskrzeszania nici.
Bezsilny Goku odpuszcza i daje się zranić w drugą nogę i lewą rękę co według demona powinno skutecznie wyłączyć go z walki. Po unieszkodliwieniu chłopaka Piccolo wzbija się w powietrze chcąc runąć z powietrza i zabić Goku, jednak zostawienie mu jednej sprawnej ręki było sporym błędem.
#codziennydragonball (160/194)

Zaloguj się aby komentować
Oł szit prawie zapomniałem o dzisiejszym odcinku
Goku dzięki pomocy Ten Shin Hana i jego umiejętności latania unika potężnego strzału Piccolo który równa z ziemią całą okolicę i odpłaca mu pięknym za nadobne. Piccolo ponawia atak który Goku bierze na klatę gdyż Ten Shin jest już na skraju wyczerpania, podobnie zresztą jak obaj wojownicy.
Bulma z ekipa nadal lecą na miejsce xD
#codziennydragonball (159/194)

Zaloguj się aby komentować
Ekipa Bulmy spieszy do stolicy gdzie Goku ndal walczy z Piccolo. Tymczasem demon zyskuje przewagę raniąc swojego przeciwnika w kolano co znacznie ogranicza mobilność Goku.
#codziennydragonball (158/194)

Zaloguj się aby komentować
Mimo tego że Piccolo walczy z maksymalną mocą Goku nadal zdaje się dotrzymywać mu kroku. Na dzisiejszej planszy elegancka blaszka z podkręconej kamehamehy
#codziennydragonball (157/194)

Zaloguj się aby komentować